To zna­ny wład­ca. Pa­nował za czasów swe­go błazna.


to zna­ny-wład­ca-pa­nował za czasów-swe­go-błazna
tadeusz szyferto zna­nywład­capa­nował za czasówswe­gobłaznato zna­ny wład­capa­nował za czasów swe­goswe­go błaznapa­nował za czasów swe­go błazna

Człowiek, który opa­nował swe żądze, jest niewol­ni­kiem rozumu.Łat­wiej żyć wład­cze­mu z uległym niż dwóm wład­czym ze sobą, sprag­nione­mu do­wodów uczuć z kimś, kto je da­wać pot­ra­fi, niż dwóm sprag­nionym razem.Żyje­my bo­wiem w epo­ce straszli­wej, ja­kiej dotąd nie znała his­to­ria ludzkości, a tak za­mas­ko­wanej pew­ny­mi ideami, że człowiek dzi­siej­szy nie zna siebie, w kłam­stwie się rodzi, żyje i umiera i nie zna głębi swe­go upadku.Szczęśli­wy młodzieńcze, któryś zna­lazł w Ho­merze piewcę swe­go męstwa! Człowiek, który nieobeznany jest z wiedzą astrologii, zasługuje raczej na miano błazna, aniżeli lekarza.Ka­ra śmier­ci Is­tniała i is­tnieje na­dal Is­tnieją też sądy które nią sza­fują Eta­towi lub sta­bil­ni Piłaci Praw­dzi­wi wład­cy Sędziowie uzur­pa­torzy Lub god­ni mężowie Ka­ra śmier­ci is­tnieje I nie łudź się że jej nie ma  To przy­wilej na­leżny Praw­dzi­wemu wład­cy To je­go pra­wo i tron Ochro­na i ustawodawstwo Ten rządzi Ten I tyl­ko ten Kto śmier­cią szafuje