To, jak bardzo moje serce przywiązane jest do moich dzieci, jak ich radość staje się moją radością, muszą one odnajdować od rana do wieczora na mojej twarzy i w moich słowach.


to-jak-bardzo-moje-serce-przywiązane-jest-do-moich-dzieci-jak-ich-radość-staje-ę-moją-radośą-muszą-one-odnajdować-od-rana-do-wieczora-na
johann heinrich pestalozzitojakbardzomojeserceprzywiązanejestdomoichdzieciichradośćstajesięmojąradościąmusząoneodnajdowaćodranawieczoranamojejtwarzysłowachjak bardzobardzo mojemoje serceserce przywiązaneprzywiązane jestjest dodo moichmoich dziecijak ichich radośćradość stajestaje sięsię mojąmoją radościąmuszą oneone odnajdowaćodnajdować odod ranarana dodo wieczorawieczora nana mojejmojej twarzytwarzy iw moichmoich słowachjak bardzo mojebardzo moje sercemoje serce przywiązaneserce przywiązane jestprzywiązane jest dojest do moichdo moich dziecijak ich radośćich radość stajeradość staje sięstaje się mojąsię moją radościąmuszą one odnajdowaćone odnajdować ododnajdować od ranaod rana dorana do wieczorado wieczora nawieczora na mojejna mojej twarzymojej twarzy itwarzy i wi w moichw moich słowach

Za starym przyjacielem jest jak ze starym płaszczem. Jest bardzo wygodny. Przybrał kształt mojego ciała, doskonale dopasował się do moich wypukłości i nie krępuje moich ruchów, a jedyną oznaką jego obecności jest ciepło, które czuję, gdyż on mnie ogrzewa.kiedy chodziłam po Westerplatte, ich ból do­tykał moich kości godzi­ny za­dumy sięgające dzi­siej­sze­go dnia jak­by ta chwi­la wciąż trwała jak­by nie chciała przes­tać istnieć ich twarze, imiona wy­ryte na płycie od­dech wiat­ru i szum, ok­rutny szum płaczące­go morza który roz­dzierał serce zain­spi­rował Adamo70 Kiedy rodzi­ce zacho­wują się jak dzieci, ich dzieci szyb­ko muszą stać się dorosłe.jes­teś muzykiem a ja instrumentem mus­kasz moją ta­lię gitary aby grać w mym umyśle na lirze moich marzeń aby móc znów szar­pnąć stru­ny moich westchnień -(...) bo będziesz miał dzieci i będę ich ciocią i będę ci je niańczyła. I mi­mo, że nie będę ich praw­dziwą ciocią, to będą tak na mnie mówić. Ta­ta będzie im mówił, że bar­dzo lu­bi Małgo­sie a Małgo­sia lu­bi je­go i dla­tego jest ciocią. -Nig­dy nie będziesz ciotką moich dzieci. -Dlaczego?! -Będziesz ich matką.Kradłeś po­całun­ki moich dłoni a po­tem zap­la­tałeś je w mo­je włosy Kradłeś po­całun­ki ust moich i za­mykałeś je w swoim wnętrzu Kradłeś zachwyt moich spojrzeń i od­da­wałeś je w namiętności... Roz­kwi­tałam w tęczówkach Twoich oczu Roz­kwi­tałam w Twoim dotyku A Ty pat­rzyłeś jak z zam­knięte­go pąka prze­mieniam się w różę...