To,co się pos­po­licie na­zywa in­te­lek­tualiz­mem,po­win­no się raczej naz­wać szablonem.


toco ę-pos­po­licie-na­zywa-in­te­lek­tualiz­mempo­win­no ę-raczej-naz­wać-szablonem
karol irzykowskitoco siępos­po­liciena­zywain­te­lek­tualiz­mempo­win­no sięraczejnaz­waćszablonempos­po­licie na­zywaraczej naz­waćnaz­wać szablonemraczej naz­wać szablonem

Niektórych po­win­no się ro­zer­wać na dwie części. Bo ja­ko jed­na są chodzącym konfliktem. Pos­kle­jani z przeciwności.To, co się pospolicie nazywa intelektualizmem, powinno się raczej nazywać szablonem. U nas ludzie myślą, że każdy, który myśli, tym samym już dobrze myśli.gdy­bym czuł lęk przed bo­giem, nie przed sobą, mógłbym naz­wać się szczęśli­wym, lecz nie człowiekiem Różni ludzie różnie pos­trze­gają świat. Dla mnie szklan­ka jest zaw­sze do połowy pełna. Sta­ram się za­rażać moim op­ty­miz­mem. Lecz często zas­ta­nawiam się ja­ki jest sens nasze­go is­tnienia. Jes­teśmy po to by da­wać coś innym.Mo­ja głowa pękała, a mózg przyjął już płynną formę is­tnienia, którą można było naz­wać roz­wodnionym pier­dem prze­for­so­wane­go in­te­lek­tu człon­ka kla­sy robotniczej Czy po­win­niśmy pod­da­wać się im­pulsom na­kazującym nam ra­nić bądź za­bijać każde­go, kto wzbudzi nasz gniew, brać wszys­tko, co zechce­my, od słab­szych i lek­ce­ważyć od­czu­cia in­nych? Stworzo­no nas niedos­ko­nałymi. Mu­simy strzec się naszych wad, inaczej nas zniszczą.