Top­nieją serca, roz­grza­ne pro­mieniem uczuć. Pier­wszy pocałunek.


top­nieją-serca-roz­grza­ne-pro­mieniem-uczuć-pier­wszy-pocałunek
cytlopkatop­niejąsercaroz­grza­nepro­mieniemuczućpier­wszypocałunektop­nieją sercaroz­grza­ne pro­mieniempro­mieniem uczućpier­wszy pocałunekroz­grza­ne pro­mieniem uczuć

Czte­ry kąty pomieszczenia Prze­cież nie ma nic do stracenia Na­pisałeś list pożegnalny Powód uczyn­ku, zbyt pros­ty, banalny Widzisz siebie od boku Su­mujesz wszys­tkie sumy Czar­na fi­rana od zmroku Jest to mo­ment zadumy Ret­rospek­cja? Jak slajd filmowy Czu­jesz mat­czy­ny dotyk Nag­ro­bek marmurowy Eufo­ria, pier­wszy erotyk Twój pier­wszy pocałunek Wewnątrz pier­wsza rana Pier­wszy moc­ny trunek Myśl nierozwierana Od­chy­lasz głowę Gdzie jes­teś Ojcze? Szep­czesz bezgłośnie Myśli bar­dziej mroczne Ból w końcu zanikł Czte­ry kąty otchłani Głos twych myśli zamilkł Sen przy­musem zesłany Top­nieją ser­ca, od czułego do­tyku szeptu. Ma­gia spojrzenia.Pier­wszym pro­rokiem był pier­wszy nik­czem­nik, który spot­kał grupę frajerów.Zrób pier­wszy krok w wie­rze. Nie mu­sisz widzieć całej dro­gi. Po pros­tu zrób pier­wszy krok.Us­ta- od­bi­ciem serca zaproszenie na miękkiej scenie czas na pier­wszy akt. Skro­piona ru­mianym po­liczkiem wstydu pre­miera duetu oddechów. Gra­my siebie bez mask jak nas stworzył Bóg. Gdy dzień po­wiekę zamyka opuszka­mi lek­ko się skradam roz­chy­lam wargi Ukłony na bla­dej Twej skórze składam.Miłość to dziw­na księga, w której tyl­ko pier­wszy roz­dział pi­sany jest wierszem.