Tra­wo, tra­wo do kolan! Pod­nieś mi się do czoła, Żeby myślom nie było Ani mnie, ani pola.


tra­wo-tra­wo-do kolan-pod­nieś-mi ę-do czoła-Żeby-myślom-nie było-ani-mnie-ani-pola
julian tuwimtra­wotra­wodo kolanpod­nieśmi siędo czołaebymyślomnie byłoanimnieanipolatra­wo do kolanpod­nieś mi sięmi się do czołaŻeby myślommyślom nie byłonie było aniani mnieani polapod­nieś mi się do czołaŻeby myślom nie byłomyślom nie było aninie było ani mnieŻeby myślom nie było animyślom nie było ani mnieŻeby myślom nie było ani mnie

Nie kocham go, ani za szcze­ry uśmiech, ani za poczu­cie humoru, ani za głos, który da­je ta­kie ukojenie, ani za to urocze za­gubienie w oczach, kiedy nie wie jak po­winien się zachować. Nie, na­wet nie po­myślałabym o tym, żeby po­kochać ko­goś z kim nig­dy nie mogłabym być.Prawdę swą należy mówić głośno, nie schlebiając ani rzeczom, ani wypadkom, ani stosunkom, ani ideom.Jeśli tra­cisz pieniądze, nic nie tra­cisz. Jeśli tra­cisz zdro­wie, coś tra­cisz. Jeśli tra­cisz spokój, tra­cisz wszystko.Człowiek tra­ci grunt pod no­gami, kiedy tra­ci ochotę do śmiechu.Przychodzi taka pora, kiedy nie żądasz niczego. Ani ust, ani uśmiechu, ani miękkich ramion, ani oddechu jej obecności. Wystarcza, że ona jest.Bo bar­dzo dba­li, aby żad­ne­mu z nich nie było zim­no. Ani w łóżku, ani w sercu.