Trochę al­ko­holu spra­wia, że jest Ci wszys­tko jedno.


trochę-al­ko­holu-spra­wia-że jest ci wszys­tko-jedno
blanejszynatrochęal­ko­holuspra­wiaże jest ci wszys­tkojednotrochę al­ko­holual­ko­holu spra­wiaże jest ci wszys­tko jednotrochę al­ko­holu spra­wia

Niektórych poczu­cie wi­ny, spra­wia, że wiem, że tak nap­rawdę tyl­ko to spra­wia, że nag­le zaczy­nają się in­te­reso­wać co u mnie ? jak się mam ? Myślą, że nagłym zain­te­reso­waniem, zmażą to co było. Gdy­by się nic nie stało, byłoby bez zmian. Są zmiany ,ale za ja­kiś czas wróci nor­malność. To wszys­tko spra­wia, że ich Więc stwórzmy świat gdzie nie ma wad tam wszys­tko ma słod­ki smak. I dróżki są z czekolady z po­lewą toffi i mi­jane do­my li­kierem przyodziane. Cuk­ro­we drze­wa z wiel­ki­mi tortami i krówki ciągnące się polami wszys­tkie tra­wy i chodniki i ob­ra­zy, i stoliki jak z biszkop­tu wypiekane trus­kawka­mi są odziane. Zaś z ko­mina za­miast dymu wa­ta cuk­ro­wa na­biera prymu. Wszys­tko słodziut­kie i kolorowe lecz to nie to od­biera mi mowę wi­dok Ciebie przy moim boku spra­wia, że nig­dy nie spadnę z obłoków..To co spra­wia mi naj­wiecej przy­jem­nosci w wys­te­powa­niu to da­wanie ludziom ra­dos­ci. Zwyk­le wy­wola­nie us­mie­chu na czy­jejs twarzy znaczy dla mnie wiecej niz wszys­tko inne.Lecz - ko­niec końcem - nie wszys­tko było stra­cone. W śnie najgłębszym - też nie wszys­tko! W obłędzie - nie wszys­tko! W zem­dle­niu - nie wszys­tko! W śmier­ci - nie wszys­tko! Na­wet w gro­bie nie wszys­tko by­wa stra­cone! W prze­ciw­nym ra­zie zab­rakłoby nieśmier­telności dla człowieka.Cier­pisz, po­nieważ kochasz, wy­baczasz, wie­rzysz, masz nadzieję, która cię za­wodzi. To wszys­tko spra­wia, że cię ra­ni i sta­jesz się osobą uczu­ciową i wrażliwą. Jeśli nie chciałbyś cier­pieć, cze­mu byś to da­lej robił? Fi­lozo­fia nicze­go nie wy­jaśnia i z nicze­go nie wy­ciąga wniosków – spra­wia je­dynie, że dos­trze­gamy rzeczy, które bez niej mogłyby ujść naszej uwadze. A jeśli wszys­tko jas­no widzi­my, nie ma już nic, co trze­ba by ob­jaśniać. Kto wie, może dla­tego, że to co przed na­mi jest uk­ry­te, wca­le nas nie interesuje.