Trzeźwo pat­rzę na życie szu­kając niuansów na swo­jej drodze mlecznej Wy­palam się jak gwiazdy w godzi­nach szczytu marzące o tra­wie w zubrowce Ogar­niam niebo te­les­ko­pem wrażeń zwiększając siłę odczuć szu­kam tam pun­ktu by na nim oszalec gdyż jes­tem zbyt normalna 


trzeźwo-pat­rzę-na życie-szu­kając-niuansów-na-swo­jej-drodze-mlecznej-wy­palam ę-jak gwiazdy-w-godzi­nach-szczytu-marzą-o tra­wie
sprajtkatrzeźwopat­rzęna życieszu­kającniuansównaswo­jejdrodzemlecznejwy­palam sięjak gwiazdygodzi­nachszczytumarząceo tra­wiew zubrowceogar­niamniebote­les­ko­pemwrażeńzwiększającsiłęodczućszu­kamtampun­ktuby na nimoszalecgdyżjes­temzbytnormalna trzeźwo pat­rzępat­rzę na życiena życie szu­kającszu­kając niuansówniuansów nana swo­jejswo­jej drodzedrodze mlecznejmlecznej wy­palam sięwy­palam się jak gwiazdyjak gwiazdy ww godzi­nachgodzi­nach szczytuszczytu marzącemarzące o tra­wieo tra­wie w zubrowcew zubrowce ogar­niamogar­niam nieboniebo te­les­ko­pemte­les­ko­pem wrażeńwrażeń zwiększajączwiększając siłęsiłę odczućodczuć szu­kamszu­kam tamtam pun­ktupun­ktu by na nimby na nim oszalecoszalec gdyżgdyż jes­temjes­tem zbytzbyt normalna trzeźwo pat­rzę na życiepat­rzę na życie szu­kającna życie szu­kając niuansówszu­kając niuansów naniuansów na swo­jejna swo­jej drodzeswo­jej drodze mlecznejdrodze mlecznej wy­palam sięmlecznej wy­palam się jak gwiazdywy­palam się jak gwiazdy wjak gwiazdy w godzi­nachw godzi­nach szczytugodzi­nach szczytu marząceszczytu marzące o tra­wiemarzące o tra­wie w zubrowceo tra­wie w zubrowce ogar­niamw zubrowce ogar­niam nieboogar­niam niebo te­les­ko­pemniebo te­les­ko­pem wrażeńte­les­ko­pem wrażeń zwiększającwrażeń zwiększając siłęzwiększając siłę odczućsiłę odczuć szu­kamodczuć szu­kam tamszu­kam tam pun­ktutam pun­ktu by na nimpun­ktu by na nim oszalecby na nim oszalec gdyżoszalec gdyż jes­temgdyż jes­tem zbytjes­tem zbyt normalna 

We włas­nym świecie Za­gubiony jes­tem ja Szu­kam ra­ju tam  -matijah
we włas­nym-świecie-za­gubiony-jes­tem-ja-szu­kam-ra­ju-tam 
Szu­kam Cię w każdym cen­ty­met­rze mo­jego łóżka...al­bo jes­tem śle­pa, al­bo niekochana. -ktos-do-kochania
szu­kam-cię-w każdym-cen­ty­met­rze-mo­jego-łóżkaal­bo-jes­tem-ś­pa-al­bo-niekochana