Tu gdzie życie się kończy a śmierć zaczyna, Tu gdzie sa­mot­ność człowieka wzywa. Tu gdzie ser­ce do przo­du się wy­rywa, Tu gdzie zła myśl prze­wagę zdo­bywa. Tu gdzie sta­jesz sam na sam z przeznaczeniem, Tu gdzie jest gra­nica, potępienia ze zbawieniem. Tu gdzie strach pa­nuje nad wolnością Tu gdzie związek bu­dujesz z samotnością 


tu gdzie-życie ę-kończy-a śmierć-zaczyna-tu-gdzie-­­ność-człowieka-wzywa-tu-gdzie-ser­-do przo­ ę-wy­rywa-tu-gdzie-zła-myśl
kappa1990tu gdzieżycie siękończya śmierćzaczynagdziesa­mot­nośćczłowiekawzywaser­cedo przo­du sięwy­rywazłamyślprze­wagęzdo­bywasta­jeszsamna samz przeznaczeniemjest gra­nicapotępieniaze zbawieniemstrachpa­nujenadwolnościązwiązekbu­dujeszz samotnością tu gdzie życie siężycie się kończykończy a śmierća śmierć zaczynatu gdziegdzie sa­mot­nośćsa­mot­ność człowiekaczłowieka wzywatu gdziegdzie ser­ceser­ce do przo­du siędo przo­du się wy­rywatu gdziegdzie złazła myślmyśl prze­wagęprze­wagę zdo­bywatu gdziegdzie sta­jeszsta­jesz samsam na samna sam z przeznaczeniemtu gdziegdzie jest gra­nicapotępienia ze zbawieniemtu gdziegdzie strachstrach pa­nujepa­nuje nadnad wolnościąwolnością tutu gdziegdzie związekzwiązek bu­dujeszbu­dujesz z samotnością tu gdzie życie się kończyżycie się kończy a śmierćkończy a śmierć zaczynatu gdzie sa­mot­nośćgdzie sa­mot­ność człowiekasa­mot­ność człowieka wzywatu gdzie ser­cegdzie ser­ce do przo­du sięser­ce do przo­du się wy­rywatu gdzie złagdzie zła myślzła myśl prze­wagęmyśl prze­wagę zdo­bywatu gdzie sta­jeszgdzie sta­jesz samsta­jesz sam na samsam na sam z przeznaczeniemtu gdzie jest gra­nicatu gdzie strachgdzie strach pa­nujestrach pa­nuje nadpa­nuje nad wolnościąnad wolnością tuwolnością tu gdzietu gdzie związekgdzie związek bu­dujeszzwiązek bu­dujesz z samotnością 

Nikt nie wie, gdzie się zaczyna i gdzie kończy mit.za­bierz mnie do krainy gdzie nig­dy nie pa­da deszcz gdzie nie is­tnieje ból ani smutek gdzie bar­wy miłości ma­lują twarze gdzie wiją się kas­ka­dy wod­ne a każdy ko­lej­ny krok na­pełnia nas wol­nością gdzie nasze ser­ca jak połówki diamentów rozbłysną dro­bin­ka­mi światła niezniszczalne za­bierz mnie na spacer do Ra­ju ...ღ 1.05.2016 Malusia_035  Poległem na ołtarzu roz­koszy na co­kole miłości w Twych objęciach Zasnąłem w ra­ju gdzie dusza bez­tros­ko plątała się między twym lewym a pra­wym ramieniem Za­kuty sil­nym uścis­kiem i wol­ny jak nig­dy wcześniej roz­pa­lony Twą rozkoszą wzbiłem się Po­leciałem tam gdzie słońce roz­sta­wia swe promienie tam gdzie ptac­two króluje gdzie nogą nie stąpasz Upadłem jak nies­forny Ikar z prze­kona­niem że mogę wszys­tko lecz sam niewiele znaczę Ra­tunek nad­szedł ze stro­ny, gdzie nie było żywe­go ducha. Położyłam na le­wej dłoni dwa wspom­nienia. Od ser­ca żyłami popłynęło w nie życie, tęskno­ta, łzy i szczęście. Ciepło krwi za­rumieniło czy­jeś po­liczki wstydem. Za­ciśnięta pięść nie zmieści wiele powietrza. Jest ta­ka przes­trzeń, gdzie nie ma po­wiet­rza, gdzie się nie oddycha. Jest ta­ka przes­trzeń, do której nie wchodzisz bez zaproszenia. Jest ta­kie miej­sca, gdzie nie ma już miejsca...Gdzie jes­teś? Po­wiedz mi gdzie jes­teś ? Sie zgu­biłam i nie wiem gdzie mo­je miejsce...nie na­leży zagłębiać się w intuicję tam gdzie kończy się in­tuic­ja, roz­poczy­na się paranoja tyl­ko gdzie to jest