Tu­taj ma­gia uno­si się w po­wiet­rzu, może czu­le objąć lub zag­ro­zić. Tu­taj wróżki knują in­try­gi lub tańczą na skałach, a cza­row­ni­ce rzu­cają dob­re lub złe zaklęcia.


tu­taj-­gia-uno­ ę-w po­wiet­rzu-może-czu­-objąć-lub-zag­ro­zić-tu­taj wróżki-knują-in­try­gi-lub-ńczą-na skałach
nora robertstu­tajma­giauno­si sięw po­wiet­rzumożeczu­leobjąćlubzag­ro­zićtu­taj wróżkiknująin­try­gitańcząna skałacha cza­row­ni­cerzu­cajądob­rezłezaklęciatu­taj ma­giama­gia uno­si sięuno­si się w po­wiet­rzumoże czu­leczu­le objąćobjąć lublub zag­ro­zićtu­taj wróżki knująknują in­try­giin­try­gi lublub tańczątańczą na skałacha cza­row­ni­ce rzu­cająrzu­cają dob­redob­re lublub złezłe zaklęciatu­taj ma­gia uno­si sięma­gia uno­si się w po­wiet­rzumoże czu­le objąćczu­le objąć lubobjąć lub zag­ro­zićtu­taj wróżki knują in­try­giknują in­try­gi lubin­try­gi lub tańcząlub tańczą na skałacha cza­row­ni­ce rzu­cają dob­rerzu­cają dob­re lubdob­re lub złelub złe zaklęcia

Nikt nie od­rzu­ca ciebie, od­rzu­ca tyl­ko to, kim jes­teś według je­go mniema­nia. Zresztą, jest to broń obo­sie­czna, nikt też nie ak­ceptu­je ciebie. Dopóki ludzie się nie obudzą, po pros­tu ak­ceptują lub od­rzu­cają po­siada­ne przez siebie wyob­rażenie o to­bie. Stworzy­li so­bie twój wi­zeru­nek i al­bo go od­rzu­cają, al­bo akceptują.Pi­sarz stwarza wizję życia. Czy­tel­nik może ją przyjąć lub od­rzu­cić, po­kochać lub zniena­widzić. Jed­na obojętność niesie książce śmierć.Prze­syce­nie wiedzą po­budza niekiedy moją wrażli­wość na od­czu­wanie szczęścia. (czy­taj: po 12 godzi­nach męki, rozświet­liłem swoją ciem­notę; lub też czy­taj: zrzu­ciłem z barków ciężar niewie­dzy, al­bo czy­taj: nie czuję się już zes­tre­sowa­ny tym, że nic nie wiem).Według ustaw najwyższych człowiek człowiekowi nigdy obojętny nie bywa: zawsze ten tego, a ten owego może zniecierpliwić lub pocieszyć, zgorszyć lub nauczyć, zabawić lub znudzić.Weź mo­je ser­ce. Nie chcę go więcej. Zam­knij je w swo­jej pry­wat­nej szka­tułce. Klucz scho­waj dob­rze, bym go nie zna­lazł i nie ot­worzył by łza­mi się za­lać. Scho­waj me ser­ce w krwi twej bu­tel­ce. Utop je słod­ko i nie py­taj więcej czy ja Cię kocham, gdyż wiesz dos­ko­nale, że lub Ciebie kocham, lub ni­kogo, wca­le. * Dla Joasi * Tylko jeszcze jedna niezbędna masakra kapitalistów albo komunistów, lub faszystów, lub chrześcijan, lub heretyków, a już znajdziemy się w złotej przyszłości.