twarze pełne sztuczne­go wy­razu, pus­te ser­ca, pus­te spojżenia, kro­ki pełne pośpie­chu go­niące niewiado­mo za czym...Słowa prze­pełnione wul­ga­ryz­mem, lub wyu­czoną troską, do­tyk sche­matyczny i sztuczny jak my.. Ta­cy jes­teśmy? wszys­cy więc na swój swój sposób jes­teśmy kalekami...


twarze-pełne-sztuczne­go-wy­razu-pus­te-ser­ca-pus­te-spojżenia-kro­ki-pełne-pośpie­chu-go­ą-niewiado­mo-za czymsłowa
wesolutka214twarzepełnesztuczne­gowy­razupus­teser­caspojżeniakro­kipośpie­chugo­niąceniewiado­moza czymsłowaprze­pełnionewul­ga­ryz­memlubwyu­czonątroskądo­tyksche­matycznyi sztucznyjak myta­cyjes­teśmywszys­cywięcna swójswójsposóbjes­teśmykalekamitwarze pełnepełne sztuczne­gosztuczne­go wy­razupus­te ser­capus­te spojżeniakro­ki pełnepełne pośpie­chupośpie­chu go­niącego­niące niewiado­moniewiado­mo za czymsłowaza czymsłowa prze­pełnioneprze­pełnione wul­ga­ryz­memlub wyu­czonąwyu­czoną troskądo­tyk sche­matycznysche­matyczny i sztucznyi sztuczny jak myta­cy jes­teśmywszys­cy więcwięc na swójna swój swójswój sposóbsposób jes­teśmyjes­teśmy kalekamitwarze pełne sztuczne­gopełne sztuczne­go wy­razukro­ki pełne pośpie­chupełne pośpie­chu go­niącepośpie­chu go­niące niewiado­mogo­niące niewiado­mo za czymsłowaniewiado­mo za czymsłowa prze­pełnioneza czymsłowa prze­pełnione wul­ga­ryz­memlub wyu­czoną troskądo­tyk sche­matyczny i sztucznysche­matyczny i sztuczny jak mywszys­cy więc na swójwięc na swój swójna swój swój sposóbswój sposób jes­teśmysposób jes­teśmy kalekami

Jes­teśmy tym, co o so­bie myśli­my. Wszys­tko, czym jes­teśmy, wy­nika z naszych myśli. Naszy­mi myśla­mi tworzy­my świat.Jes­teśmy kształto­wani przez nasze myśli. Jes­teśmy tym, czym one są. Gdy umysł jest niezmąco­ny, przychodzi szczęście i podąża za na­mi jak cień.Życie jest niczym pus­ta kar­tka, i to my jes­teśmy auto­rami te­go dzieła.Czy­je ser­ce jest pus­te, te­go us­ta słów pełne.No­simy duszę i jes­teśmy niesieni przez duszę, której nie zna­my. Kiedy nieroz­wi­nięta za­gad­ka sta­je na dwóch no­gach, przychodzi nasza ko­lej. Ob­ra­zy ze snu, które sa­me siebie szczy­pią w ra­mię, nie budząc się przy tym, to my. Bo my jes­teśmy za­gadką, której nikt nie zga­duje. To my jes­teśmy baśnią zam­kniętą we włas­nym ob­ra­zie. To my jes­teśmy tym, co idzie, nie dochodząc do jasności.Wszys­cy jes­teśmy narzędziami w rękach lo­su, mu­simy jed­nakże postępo­wać w ta­ki sposób, jak gdy­by było inaczej - od­parła cza­row­ni­ca. - W prze­ciw­nym ra­zie po­zos­ta­je nam um­rzeć z desperacji.