Ty­le mam ra­dości, gdy o To­bie myślę . Ty­le dni prze­myśla­nych, ty­le no­cy niep­rzes­pa­nych . Tyl­ko za­kocha­nym ta­kie myśli co w głowie szu­kają korzyści .


ty­-mam-ra­doś-gdy-o to­bie-myślę-ty­-dni-prze­myś­nych-ty­-no­cy-niep­rzes­pa­nych-tyl­ko-za­kocha­nym-­kie-myśli
chemicalsty­lemamra­dościgdyo to­biemyślędniprze­myśla­nychty­leno­cyniep­rzes­pa­nychtyl­koza­kocha­nymta­kiemyślico w głowieszu­kająkorzyścity­le mammam ra­dościgdy o to­bieo to­bie myślęmyślęty­lety­le dnidni prze­myśla­nychty­le no­cyno­cy niep­rzes­pa­nychniep­rzes­pa­nychtyl­kotyl­ko za­kocha­nymza­kocha­nym ta­kieta­kie myślimyśli co w głowieco w głowie szu­kająszu­kają korzyścikorzyścity­le mam ra­dościgdy o to­bie myślęo to­bie myślęty­le dnity­le dni prze­myśla­nychty­le no­cy niep­rzes­pa­nychno­cy niep­rzes­pa­nychtyl­ko za­kocha­nymtyl­ko za­kocha­nym ta­kieza­kocha­nym ta­kie myślita­kie myśli co w głowiemyśli co w głowie szu­kająco w głowie szu­kają korzyściszu­kają korzyści

-Po kim masz ta­kie lad­ne oczy ? -Po niep­rzes­pa­nych i przep­la­kanych no­cach :) - :( Za­mykam oczy i ro­bię głębo­ki wdech i myślę o swoim życiu i jak tu wylądo­wałem. Myślę o szko­dach, zniszcze­niach i krzyw­dach, ja­kie wyrządziłem so­bie i in­nym. Myślę o niena­wiści do sa­mego siebie. Myślę o tym, jak i dlacze­go i co się stało i myśli przychodzą z łat­wością, ale od­po­wie­dzi nie.Miewam ta­kie odsłuchy, że resztki du­my Mnie łapią i wcis­kają się w gardło Stru­ny kradną, łamią mahoń I nie stać mnie na krzyk, tyl­ko skrzypię Ucie­czki pragnąc w Ciii-che Owi­nięcie się w prześcieradło, niegdyś Wy­wie­szałem czer­wo­ne w poślub­ne dni Szko­da, że z daw­nych, upadłych królestw Prze­pisuję pa­ranor­malność, letalną Zeszy­ty są nic niewar­te i ze wsty­du palą dowody Is­krzą po­laroidy przy akom­pa­niamen­cie trzasków sta­rych płyt Lecz w bu­tonier­ce trzy­mam czas na zryw Mężczyźnie, który jest próżny i prze­sad­ny, wielomówny i w żar­tach niewyb­redny, który o so­bie pra­wi z sa­mochwal­stwem, a o in­nych z po­gardą, który jest po­ryw­czy, niep­rzystępny, zuchwały, nieobyczaj­ny i zgoła niec­ny, og­ra­niczo­ny przy tym i roz­wiązły - trze­ba tyl­ko rysów ład­nych i słuszne­go wzros­tu, by był uwiel­biany przez kobiety.Nic mnie bar­dziej nie mar­twi, jak wi­dok ludzi dręczących się wza­jem, nie mogę zwłaszcza znieść, gdy ludzie młodzi w roz­kwi­cie sa­mym życia będący, naj­wrażliw­si na wszel­kie ra­dości, psują so­bie te kil­ka dni we­sela, ja­kie mają przed sobą, gry­masa­mi, a do­piero, gdy mi­nie to cze­go nie sposób po­weto­wać, prze­konują się, że by­li marnotrawcami.Myślę o To­bie w ko­lorach, które nie is­tnieją... Myślę o Nas słowa­mi Ra­dości pi­sany­mi Nadzieją... Niep­rze­jed­na­ne jest ser­ce co tak moc­no kocha, upar­te w Miłości... mo­je bi­je moc­no w Twoich ciepłych dłoniach... siedząc nap­rze­ciw Wo­jow­ni­ka Wil­czy­ca z zaufa­niem Mu się od­da­je- dwie Siły przy sobie, tak wo­bec siebie ot­warte, tak kochające, tak pochłonięte uczu­ciem i w nim tak roz­kosznie bezradne...