... tyl­ko mar­ny, niepo­ważany i nie­chciany wycho­waw­ca tworzy za­kazy i na­kazy... tworzy też straż do ich pil­no­wania... po­woli sta­je się ty­ranem i ka­tem... za­pomi­na czym jest miłość i miłosierdzie... ... po­ważany i kocha­ny wycho­waw­ca ufa wycho­wan­kom i ich sa­modys­cypli­nie... wie czym jest miłość i wybaczenie...


tyl­ko mar­ny-niepo­ważany-i nie­chciany-wycho­waw­ca-tworzy-za­kazy-i na­kazy-tworzy też-straż-do ich-pil­no­wania
irracjatyl­ko mar­nyniepo­ważanyi nie­chcianywycho­waw­catworzyza­kazyi na­kazytworzy teżstrażdo ichpil­no­waniapo­woli sta­je sięty­ranemi ka­temza­pomi­na czymjest miłośći miłosierdziepo­ważany i kocha­nyufawycho­wan­komi ichsa­modys­cypli­niewie czymi wybaczenietyl­ko mar­nyniepo­ważany i nie­chcianyi nie­chciany wycho­waw­cawycho­waw­ca tworzytworzy za­kazyza­kazy i na­kazyi na­kazy tworzy teżtworzy też strażstraż do ichdo ich pil­no­waniapil­no­wania po­woli sta­je siępo­woli sta­je się ty­ranemty­ranem i ka­temi ka­tem za­pomi­na czymza­pomi­na czym jest miłośćjest miłość i miłosierdziei miłosierdziepo­ważany i kocha­nypo­ważany i kocha­ny wycho­waw­cawycho­waw­ca ufaufa wycho­wan­komwycho­wan­kom i ichi ich sa­modys­cypli­niesa­modys­cypli­nie wie czymwie czym jest miłośćjest miłość i wybaczenieniepo­ważany i nie­chciany wycho­waw­cai nie­chciany wycho­waw­ca tworzywycho­waw­ca tworzy za­kazytworzy za­kazy i na­kazyza­kazy i na­kazy tworzy teżi na­kazy tworzy też strażtworzy też straż do ichstraż do ich pil­no­waniado ich pil­no­wania po­woli sta­je siępil­no­wania po­woli sta­je się ty­ranempo­woli sta­je się ty­ranem i ka­temty­ranem i ka­tem za­pomi­na czymi ka­tem za­pomi­na czym jest miłośćza­pomi­na czym jest miłość i miłosierdziejest miłość i miłosierdziei miłosierdzie po­ważany i kocha­nypo­ważany i kocha­ny wycho­waw­capo­ważany i kocha­ny wycho­waw­ca ufawycho­waw­ca ufa wycho­wan­komufa wycho­wan­kom i ichwycho­wan­kom i ich sa­modys­cypli­niei ich sa­modys­cypli­nie wie czymsa­modys­cypli­nie wie czym jest miłośćwie czym jest miłość i wybaczenie

Kto nie wycho­wał się na dob­rej so­fie, ten nig­dy nie zro­zumie, czym ona jest. To tak jak z wycho­waniem na dob­rych książkach czy mu­zyce. Jed­na dob­ra so­fa rodzi następną dob­ra sofę, a zła so­fa - ko­lej­na złą.Dob­ry wycho­waw­ca, który nie wtłacza a wyz­wa­la, nie ciągnie a wzno­si, nie ug­niata a kształtu­je, nie dyk­tu­je a uczy, nie żąda a za­pytu­je – przeżyje wraz z dziećmi wiele nat­chnionych chwil.Wycho­waw­ca nie pot­ra­fi spra­wić, żeby na dzi­kiej jabłoni rosły brzos­kwi­nie, ale pot­ra­fi zro­bić, żeby cier­pkie dziczki stały się miłymi do użycia.Zaw­sze uważałem, że pier­wszym za­daniem szkoły jest uczyć, nie wycho­wywać, i spierałem się na ten te­mat z wielo­ma nau­czy­ciela­mi. Byłem zda­nia, że wycho­wuje się pop­rzez ucze­nie. Gdy­bym miał wy­bierać między dob­rym nau­czy­cielem a dob­rym wycho­wawcą, wyb­rałbym nauczyciela.Gdy­by wycho­wanie i pou­cza­nie da­wało owo­ce, to jakże mógłby wycho­wanek Se­neki wy­rosnąć na Nerona?