Tyl­ko pa­miętaj: każde­go dnia pat­rzy­my w to sa­mo Niebo z nadzieją, że będzie jeszcze tak jak kiedyś… To właśnie marze­nia były z Na­mi od sa­mego początku, to One wszys­tko bu­dowały… Nie za­bija­my ich Naszą obojętnością, kto wie może na zniszczo­nych fun­da­men­tach z cza­sem uda nam się raz jeszcze raz wszys­tko od no­wa zbu­dować - może pot­rze­ba Nam tyl­ko Wiary w Siebie nawzajem...


tyl­ko-pa­miętaj-każde­go-dnia-pat­rzy­my-w to ­mo-niebo-z nadzieją-że będzie-jeszcze-tak-jak kiedyś-to właśnie-marze­nia-były
kate-emtyl­kopa­miętajkażde­godniapat­rzy­myw to sa­monieboz nadziejąże będziejeszczetakjak kiedyś…to właśniemarze­niabyłyz na­miod sa­megopoczątkuto onewszys­tkobu­dowały…nieza­bija­myichnasząobojętnościąktowiemożena zniszczo­nychfun­da­men­tachz cza­semudanam sięrazod no­wazbu­dować możepot­rze­banamtyl­kowiaryw siebienawzajemtyl­ko pa­miętajkażde­go dniadnia pat­rzy­mypat­rzy­my w to sa­mow to sa­mo nieboniebo z nadziejąże będzie jeszczejeszcze taktak jak kiedyś…jak kiedyś… to właśnieto właśnie marze­niamarze­nia byłybyły z na­miz na­mi od sa­megood sa­mego początkuto one wszys­tkowszys­tko bu­dowały…bu­dowały… nienie za­bija­myza­bija­my ichich nasząnaszą obojętnościąkto wiewie możemoże na zniszczo­nychna zniszczo­nych fun­da­men­tachfun­da­men­tach z cza­semz cza­sem udauda nam sięnam się razraz jeszczejeszcze razraz wszys­tkowszys­tko od no­waod no­wa zbu­dować może pot­rze­bapot­rze­ba namnam tyl­kotyl­ko wiarywiary w siebiew siebie nawzajemkażde­go dnia pat­rzy­mydnia pat­rzy­my w to sa­mopat­rzy­my w to sa­mo niebow to sa­mo niebo z nadziejąże będzie jeszcze takjeszcze tak jak kiedyś…tak jak kiedyś… to właśniejak kiedyś… to właśnie marze­niato właśnie marze­nia byłymarze­nia były z na­mibyły z na­mi od sa­megoz na­mi od sa­mego początkuto one wszys­tko bu­dowały…wszys­tko bu­dowały… niebu­dowały… nie za­bija­mynie za­bija­my ichza­bija­my ich nasząich naszą obojętnościąkto wie możewie może na zniszczo­nychmoże na zniszczo­nych fun­da­men­tachna zniszczo­nych fun­da­men­tach z cza­semfun­da­men­tach z cza­sem udaz cza­sem uda nam sięuda nam się raznam się raz jeszczeraz jeszcze razjeszcze raz wszys­tkoraz wszys­tko od no­wawszys­tko od no­wa zbu­dować może pot­rze­ba nampot­rze­ba nam tyl­konam tyl­ko wiarytyl­ko wiary w siebiewiary w siebie nawzajem

Ro­zumiem wszys­tko co te­raz się dzieje A więc na pew­no so­bie poradzę To tyl­ko wiatr za moc­no wieje Upa­dając, sa­ma siebie zdradzę Nie pot­rze­buję li­tości nikogo Kryjąc minę wrogą Ustąpię raz jeszcze -Wszys­tko zos­tało już kiedyś powiedziane. -Może i tak, ale nie przeszkadza to w po­wie­dze­niu te­go jeszcze raz. Niektóre słowa, bądź zda­nia, aż proszą się o powtórzenie... -Na przykład? -Kocham Cię, pięknie wyglądasz, tęsknie... -I tyle? -To więcej niż Ci się wy­daje mój młody uczniu, zdarzają się sy­tuac­je kiedy człowiek chciałby to po­wie­dzieć jeszcze cho­ciaż je­den raz, ale nie ma ta­kiej możliwości.Pat­rzę cza­sem w niebo i myślę, że kiedyś wszys­tko zmieni się na lepsze.Kiedyś mi obiecałeś! Pa­miętasz jeszcze? Wte­dy zro­biłabym wszys­tko, wszys­tko,żeby raz jeszcze poczuć.... Dziś mnie niena­widzisz za sa­mo is­tnienie, tak wiel­ka była Two­ja miłość? Dziś liżę ra­ny i obiecuję so­bie, że już nigdy, Nig­dy więcej...Praw­dzi­we szczęście w życiu nie po­lega na uśmie­chach ra­dości, ale właśnie na tych mo­men­tach niepew­ności, kiedy wszys­tko może się od­wrócić, tyl­ko że nikt nie wie, w którą stronę.Po­myślałam o nim wieczorem. Właśnie wie­czo­rem pot­rze­buję go najbardziej. Je­go dłoni. Je­go oczu. Je­go głosu. Czułam, jak moc­no go pragnę. Mo­je ser­ce w pier­si biło słabo z tęsknoty. Może jeszcze kiedyś uda nam się spędzić, cho­ciażby jedną noc ra­zem? Ta noc byłaby niezapomniana. Wierzę w to.