Tyl­ko ten, kto ma od­wagę mówić to, co myśli, zasługu­je na pełne zaufa­nie. Być może człowiek ta­ki wy­razi się cza­sem niezręcznie, a na­wet nieg­rzecznie, ale nie będzie mnie oszukiwał.


tyl­ko-ten-kto- od­wagę-mówić-to-co myśli-zasługu­-na pełne-zaufa­nie-być może-człowiek-­ki-wy­razi ę-cza­sem-niezręcznie
carlo frabettityl­kotenktoma od­wagęmówićtoco myślizasługu­jena pełnezaufa­niebyć możeczłowiekta­kiwy­razi sięcza­semniezręczniea na­wetnieg­rzeczniealenie będziemnieoszukiwałtyl­ko tenkto ma od­wagęma od­wagę mówićzasługu­je na pełnena pełne zaufa­niebyć może człowiekczłowiek ta­kita­ki wy­razi sięwy­razi się cza­semcza­sem niezręczniea na­wet nieg­rzecznieale nie będzienie będzie mniemnie oszukiwałkto ma od­wagę mówićzasługu­je na pełne zaufa­niebyć może człowiek ta­kiczłowiek ta­ki wy­razi sięta­ki wy­razi się cza­semwy­razi się cza­sem niezręcznieale nie będzie mnienie będzie mnie oszukiwał

Po ja­kimś cza­sie przes­tałam pro­sić, bo zo­rien­to­wałam się, że mo­je prag­nienia może nie są spójne z prag­nieniami Bos­ki­mi. Ale cze­kałam. Człowiek zaw­sze cze­ka na­wet jeśli nie cze­ka. Cza­sem po pros­tu mil­knie i myśli, że przes­tał chcieć. Ale nie przestał.Ty to mów do mnie pomału gdy masz us­ta pełne kału. Ja zro­zumieć Cię nie mogę a kał spa­da na podłogę. Na­wet ten, co wci­na gówno mówić płyn­nie ma i równo.kochanie wieczorami kocham bardziej nie pa­miętam złego wybaczam na­wet to że ty kochanie kochasz tyl­ko siebie milczę tak będzie wygodniej dla ciebie a gdy­bym na­wet chciała jeszcze coś ci powiedzieć brak mi słów krzyczę ale tyl­ko w głąb moich płuc płaczę ale tyl­ko przez sen tęsknię ale tyl­ko nocą kiedy śpisz żeby ci mo­je myśli za bar­dzo nie przeszkadzały kochanie to nie ja, to śni ci się wyrzut sumienia przepraszam że kochałam to się więcej nie powtórzy Każdy człowiek ma pra­wo do po­pełnienia błędów,ale tyl­ko ten,który je ro­zumie i sta­ra się nap­ra­wić zasługu­je na drugą szansę.Mówić dobrze może tylko ten, kto myśli rozumnie.-Otaczają mnie w koło zna­jomi bar­dzo blis­cy... Ale od pew­ne­go cza­su zas­ta­nawiam się ilu przyj­dzie na mój pog­rzeb a ilu na nim zapłacze... Może zos­tanę sa­ma po śmier­ci, może mój grób jak niektórych zos­ta­nie