Uśmie­cham się wte­dy i mam przez chwilę wrażenie, że nie jes­tem sam. Ale jes­tem i w głębi duszy wiem, że zaw­sze będę.


uśmie­cham ę-wte­dy-i mam-przez-chwilę-wrażenie-że nie jes­tem-sam-ale jes­tem-i w głębi-duszy-wiem-że zaw­sze-będę
nicholas sparksuśmie­cham sięwte­dyi mamprzezchwilęwrażenieże nie jes­temsamale jes­temi w głębiduszywiemże zaw­szebędęuśmie­cham się wte­dywte­dy i mami mam przezprzez chwilęchwilę wrażenieże nie jes­tem samale jes­tem i w głębii w głębi duszyduszy wiemże zaw­sze będęuśmie­cham się wte­dy i mamwte­dy i mam przezi mam przez chwilęprzez chwilę wrażenieale jes­tem i w głębi duszyi w głębi duszy wiemuśmie­cham się wte­dy i mam przezwte­dy i mam przez chwilęi mam przez chwilę wrażenieale jes­tem i w głębi duszy wiemuśmie­cham się wte­dy i mam przez chwilęwte­dy i mam przez chwilę wrażenie

Jes­tem pełen wad Główną jest pycha Tak jes­tem pyszny Ale niez­byt smaczny Za to treści­wy Cza­sami cier­pki Mam też i za­lety Jes­tem wyjątko­wo mądry Jes­tem też po­ryw­czym war­chołem Pełnym niena­wiści i po­gar­dy Tak sil­nej że mam pew­ność Że dos­ko­nale władam szablą Choć nig­dy nie dzieliłem ludzi Jed­nak prze­de wszys­tkim Jes­tem wy­rozu­miały I pobłażli­wy Oraz - co zro­zumiałe Jes­tem gentelmanem Jes­tem zła. Sa­ma nie wiem dlaczego. Po­dob­no to hor­mo­ny, doj­rze­wanie. Ja jed­nak czuję, że to coś innego. Jes­tem zaz­dros­na o niego. O każdą chwilę, którą spędził z jakąkol­wiek inną dziewczyną. Wiem, że to złe. Nie po­win­nam, ale nie umiem inaczej...i jak his­to­ria oce­niła? że to ja jed­nak jes­tem pra­wowi­tym królem. Gdy po­zos­ta­li wro­gowie-no­mino­wani zaczęli się przek­rzy­kiwać - Prze­cież nie jes­tem psycho­patką, która ma ob­sesje na pun­kcie śmierci. - Nie, nie jes­teś. Ale lu­bisz się z nią ba­wić. Jak w kot­ka i myszkę. Ty jes­teś myszką. - Uciekam. Jes­tem sprytniejsza. -No jes­teś, jes­teś, ale kiedyś ko­tek będzie szyb­szy przez tą Twoją zabawę.Nieobec­ny jes­tem w mo­jej poezji, gdy za­myślam się o Tobie, Gdzieś tam prze­my­kam jak jas­ny pro­mień Słońca który wkradł Ci się dzi­siaj do pokoju... Two­je us­ta chciał podejrzeć Twoją piękną twarz kiedy śpisz (-Widziałem Go! Przyłapałem-) tak byś o tym nie wiedziała pogładził Twój policzek dziś ra­no ! Dla­te­go jes­tem zły Dla­te­go mar­szczę brwi Jes­tem zazdrosny o tę chwilę uciechy jaką mi skradł mo­ja Ty Tyl­ko mo­ja prze­cież jes­teś Tyl­ko zaw­sze Tyl­ko Ty Kiedy pogrążam się w myślach, tyl­ko przym­knięte po­wieki są granicą nie do przekroczenia. Staję się wte­dy ciszą. De­likatną me­lodią od­bi­jam sie od ścian nieporozumienia. Jes­tem też wte­dy wodą. Prze­ciekam przez pal­ce rzeczywistości. Uciekam kroplą. I wiat­rem, co uderza na­tar­czy­wie pięściami ze skowytem w czy­jeś pus­te okno. Bo widzisz. Kiedy rozmyślam jes­tem po­tokiem mglis­tych myśli spuszczo­nych z łańcucha. Jes­tem też raj­skim ptakiem. Rozkładam skrzydła, przy­siadam na obłoku. Nig­dy mnie wte­dy nie szukaj...