Ubłoce­nie się, kiedy cze­ka człowieka wan­na z gorącą wodą, by­wa całkiem za­baw­ne. Ubłoce­nie się, kiedy może się spodziewać tyl­ko błota, wca­le nie bawi.


ubłoce­nie-ę-kiedy-cze­ka-człowieka-wan­na-z gorącą-wodą-by­wa-całkiem-za­baw­ne-ubłoce­nie ę-kiedy-może ę-spodziewać-tyl­ko
terry pratchettubłoce­niesiękiedycze­kaczłowiekawan­naz gorącąwodąby­wacałkiemza­baw­neubłoce­nie sięmoże sięspodziewaćtyl­kobłotawca­lenie bawiubłoce­nie siękiedy cze­kacze­ka człowiekaczłowieka wan­nawan­na z gorącąz gorącą wodąby­wa całkiemcałkiem za­baw­nekiedy może sięmoże się spodziewaćspodziewać tyl­kotyl­ko błotawca­le nie bawikiedy cze­ka człowiekacze­ka człowieka wan­naczłowieka wan­na z gorącąwan­na z gorącą wodąby­wa całkiem za­baw­nekiedy może się spodziewaćmoże się spodziewać tyl­kospodziewać tyl­ko błota

Bo może się zdarzyć i tak, że kiedy się ot­rzy­ma z pow­ro­tem to, cze­go się pragnęło, nie jest to wca­le tym, cze­go się chciało.Kiedy byłam mała, nie wie­działam co to smutek... Kiedy byłam mała, nie wie­działam co to ból... Kiedy byłam mała, nie miałam pojęcia ja­kie nap­rawdę jest życie... Kiedy byłam mała, nie ro­zumiałam wiele rzeczy... Kiedy byłam mała, nie wie­działam, że można płakać nie tyl­ko po stra­conej za­baw­ce lub stłuczo­nym ko­lanie po zabawie... Kiedy byłam mała, życie było łatwiejsze... Ale te­raz jes­tem duża i wiem to cze­go nie wie­działam kiedyś...To że upa­dam, wca­le nie oz­nacza że muszę się podnieść. To że sta­ram się leczyć ra­ny, ca­le nie oz­nacza że się zagoją. Dzi­siaj jes­teś, jut­ro cię nie ma. Co się dzieję kiedy, ro­bisz coś od nie­chce­nia? To że ktoś jest przy mnie, wca­le nie oz­nacza że osuszy mo­je łzy. Nie jest prawdą, że jeśli cze­goś prag­niesz, to będziesz to miał.Ktoś powiedział mi, że życie to młyńskie koło. Obraca się. Sztuka polega na tym, żeby zatykać nos, kiedy się jest pod wodą, i nie dostać zawrotu głowy, kiedy jest się na górze.Życie jest za­baw­ne, kiedy się tyl­ko przes­tać nad nim zastanawiać.Nie pow­strzy­masz ruchów bezwarunkowych Kiedy po­pieści twe oczy nagością Wstrze­mięźli­wość cię nie zatrzyma Zachłyśniesz się wątłą swej wiary pewnością Kiedy wpłynie w twe noz­drza za­pach jej wilgoci Pożąda­niu op­rzeć się nie zdołasz Kiedy ciało na ciele prag­nieniem się poci Tyl­ko głosem cichej roz­koszy zawołasz Jak trud­no pow­strzy­mać grzech nieczystości Gdy w ser­cu czys­tym wy­cięta przesieka Wie tyl­ko ten kto płonie z miłości Do Bo­ga i do człowieka