Uciekam, więc jes­tem. A raczej uciekam, więc przy od­ro­binie szczęścia na­dal będę.


uciekam-więc-jes­tem-a raczej-uciekam-więc-przy-od­ro­binie-szczęścia-na­dal-będę
terry pratchettuciekamwięcjes­tema raczejuciekamprzyod­ro­binieszczęściana­dalbędęwięc jes­tema raczej uciekamwięc przyprzy od­ro­binieod­ro­binie szczęściaszczęścia na­dalna­dal będęwięc przy od­ro­binieprzy od­ro­binie szczęściaod­ro­binie szczęścia na­dalszczęścia na­dal będęwięc przy od­ro­binie szczęściaprzy od­ro­binie szczęścia na­dalod­ro­binie szczęścia na­dal będęwięc przy od­ro­binie szczęścia na­dalprzy od­ro­binie szczęścia na­dal będę

Jes­tem jak płynąca rzeka Uciekam z prądem przed siebie. Uciekam..Prze­cież nikt już nie cze­ka. Prze­cież nie ma już Ciebie. Daw­no nie widziałam Twe­go odbicia. Na brzeg nie przychodzisz już wcale. Przy­pad­ko­wo poz­byłaś mnie życia. Po­kazałaś, że nic nie jest trwałe.uciekam tu­taj nie ma dla mnie miejsca tu­taj nie wschodzi dla mnie słońce uciekam pośród kro­pel deszczu w dżdżys­ty dzień prze­de mną długa droga uciekam w tej chwili bez butów i odzienia uciekam tu­taj już dla mnie nic nie ma tyl­ko pustka ciem­na cisza spra­ne bar­wy skur­wiałego życia - Prze­cież nie jes­tem psycho­patką, która ma ob­sesje na pun­kcie śmierci. - Nie, nie jes­teś. Ale lu­bisz się z nią ba­wić. Jak w kot­ka i myszkę. Ty jes­teś myszką. - Uciekam. Jes­tem sprytniejsza. -No jes­teś, jes­teś, ale kiedyś ko­tek będzie szyb­szy przez tą Twoją zabawę.Kiedy pogrążam się w myślach, tyl­ko przym­knięte po­wieki są granicą nie do przekroczenia. Staję się wte­dy ciszą. De­likatną me­lodią od­bi­jam sie od ścian nieporozumienia. Jes­tem też wte­dy wodą. Prze­ciekam przez pal­ce rzeczywistości. Uciekam kroplą. I wiat­rem, co uderza na­tar­czy­wie pięściami ze skowytem w czy­jeś pus­te okno. Bo widzisz. Kiedy rozmyślam jes­tem po­tokiem mglis­tych myśli spuszczo­nych z łańcucha. Jes­tem też raj­skim ptakiem. Rozkładam skrzydła, przy­siadam na obłoku. Nig­dy mnie wte­dy nie szukaj...Mo­ja miłość jest praw­dzi­wa więc poz­wo­liła bym abyś był szczęśli­wy z inną, ale jes­tem też ko­bietą więc nie dałabym wam o so­bie za­pom­nieć ....to ten czas kiedy zna­jome oczy nie przy­noszą uko­jenia . to ten sam czas , kiedy w naj­bar­dziej słoneczny dzień cho­wam się w cieniu szu­kając schro­nienia . to czas kiedy uciekam przed sa­mym sobą . wiec wróć . spraw ze pro­mienie słońca znów za­tańczą na mej skórze . a wdech przy­niesie up­ragnioną ulgę , prze­ganiając przeszy­wający ból w klat­ce pier­siowej . tam , gdzie Twój od­dech wyz­nacza rytm mo­jego ser­ca .