Uczę się patrzeć. Nie wiem, dlaczego wszystko głębiej wchodzi we mnie, a nie zatrzymuje się w tym miejscu, gdzie się dawniej zawsze kończyło. Posiadam wnętrze, o którym nie wiedziałem. Wszystko tam teraz wchodzi. Nie wiem, co tam się dzieje.


uczę-ę-patrzeć-nie-wiem-dlaczego-wszystko-głębiej-wchodzi-we-mnie-a-nie-zatrzymuje-ę-w-tym-miejscu-gdzie-ę-dawniej-zawsze-kończyło-posiadam
rainer maria rilkeuczęsiępatrzećniewiemdlaczegowszystkogłębiejwchodziwemnieniezatrzymujetymmiejscugdziedawniejzawszekończyłoposiadamwnętrzektórymwiedziałemwszystkotamterazwchodzicodziejeuczę sięsię patrzećnie wiemdlaczego wszystkowszystko głębiejgłębiej wchodziwchodzi wewe mnienie zatrzymujezatrzymuje sięw tymtym miejscugdzie sięsię dawniejdawniej zawszezawsze kończyłoposiadam wnętrzeo którymktórym nienie wiedziałemwszystko tamtam terazteraz wchodzinie wiemco tamtam sięsię dziejeuczę się patrzećdlaczego wszystko głębiejwszystko głębiej wchodzigłębiej wchodzi wewchodzi we mniea nie zatrzymujenie zatrzymuje sięzatrzymuje się wsię w tymw tym miejscugdzie się dawniejsię dawniej zawszedawniej zawsze kończyłoo którym niektórym nie wiedziałemwszystko tam teraztam teraz wchodzico tam siętam się dzieje

. . . przeczucia są nagłym skokiem duszy w ów kosmiczny nurt życia, w głębi którego dzieje wszystkich ludzi splatają się w jedno. I można tam dojrzeć wszystko, gdyż wszystko jest tam zapisane. . .I dziś wiem jedno - błogosławieństwo, na które się nie godzimy, z czasem obraca się w przekleństwo. Nie oczekuje już niczego od życia. A ty zmuszasz mnie, bym dojrzał bogactwa i horyzonty które przerastają moją wyobraźnie. Teraz kiedy je zobaczyłem i przeczułem ogrom moich możliwości, czuję się gorzej niż kiedykolwiek przedtem. Bo wiem, że mogę zdobyć wszystko, tylko tego nie chcę.Gdzie w grę nie wchodzi miłość lub nienawiść, tam gra kobieta miernie.Pew­ne­go dnia pop­roszę gwiaz­dy bym obudził się tam, gdzie chmu­ry będą już da­leko za mną. Tam, gdzie prob­le­my rozpływają się jak cyt­ry­nowe cu­kier­ki. Wy­soko, tam mnie znajdziesz...Gdzie wchodzi szczęście, tam zawiść rozpoczyna oblężenie i walczy z nim; a gdzie odchodzi, zostawia boleść i żal.Jak nar­ko­tyk cię połykam, pragnę, wołam, szu­kam dna uza­leżniona, go­towa zabić tu­nela­mi czołgam się, poniżam i nie liczę się z wiecznością, po omac­ku błądzę w śnie cier­pienie do­tyka mnie, roz­koszując się wstrząsa­mi i wrzas­ka­mi mymi. Wiem, że uciekasz i wiem gdzie uk­ry­wasz się; Wiem że ciągłą śmier­cią mą na­sycasz się