Umiemy wy­liczyć wi­ny in­nych ludzi wo­bec nas, ale naszych win wo­bec in­nych na ogół nie widzi­my. O bel­ce we włas­nym oku będziemy mówi­li po­tem lub nig­dy. Naj­pierw wo­limy zająć się pyłkiem w oku bliźniego.


umiemy-wy­liczyć-wi­ny-in­nych-ludzi-wo­bec-nas-ale-naszych-win-wo­bec-in­nych-na ogół-nie widzi­my-o bel­-we włas­nym-oku-będziemy
stefan wyszyńskiumiemywy­liczyćwi­nyin­nychludziwo­becnasalenaszychwinna ogółnie widzi­myo bel­cewe włas­nymokubędziemymówi­lipo­temlubnig­dynaj­pierw wo­limyzająć siępyłkiemw okubliźniegoumiemy wy­liczyćwy­liczyć wi­nywi­ny in­nychin­nych ludziludzi wo­becwo­bec nasale naszychnaszych winwin wo­becwo­bec in­nychin­nych na ogółna ogół nie widzi­myo bel­ce we włas­nymwe włas­nym okuoku będziemybędziemy mówi­limówi­li po­tempo­tem lublub nig­dynaj­pierw wo­limy zająć sięzająć się pyłkiempyłkiem w okuw oku bliźniegoumiemy wy­liczyć wi­nywy­liczyć wi­ny in­nychwi­ny in­nych ludziin­nych ludzi wo­becludzi wo­bec nasale naszych winnaszych win wo­becwin wo­bec in­nychwo­bec in­nych na ogółin­nych na ogół nie widzi­myo bel­ce we włas­nym okuwe włas­nym oku będziemyoku będziemy mówi­libędziemy mówi­li po­temmówi­li po­tem lubpo­tem lub nig­dynaj­pierw wo­limy zająć się pyłkiemzająć się pyłkiem w okupyłkiem w oku bliźniego

Oszczędny śpi na słomce, którą widzi w swoim oku, a ogrzewa mieszkanie belką, którą widzi w oku bliźniego.Obo­wiązek by­cia szczęśli­wym, obo­wiązek wo­bec siebie sa­mego i wo­bec in­nych - tak, tak, wo­bec in­nych, bo nie wol­no bliźnich zat­ru­wać swoim zgorzknieniem i smut­kiem - to jest spra­wa naj­częściej po­nad siły po­jedyn­cze­go człowieka! Do te­go zdol­ni są tyl­ko ludzie wyjątko­wi. Niewielu ich jest, ale jak już są, to pro­mieniują i świecą pięknym blas­kiem, jak gwiaz­dy pier­wszej wielkości.Je­dyny sposób za­pobieżenia zaz­drości to zasłużyć na przed­miot włas­nych pożądań. Jest ona bo­wiem nieuf­nością wo­bec siebie sa­mego, świadec­twem nikłych naszych zalet.Ludzie są bez­bor­nni wo­bec lo­su, są ofiara­mi cza­su. I włas­nych uczuć.Łat­wiej oka­zać się wdzięcznym wo­bec bogów niż wo­bec ludzi.Mam prośbę do naszych fanów. Jeżeli który­kol­wiek z was w ja­kikol­wiek sposób niena­widzi ho­mosek­sualistów, ludzi o in­nym ko­lorze skóry, lub ko­biet, zrób nam jedną przysługę – od­walcie się od nas! Nie przychodźcie na nasze kon­certy i nie ku­puj­cie naszych płyt.