Upa­damy w won­ny sze­lest złota, mie­dzi i czer­wieni pośród puchu i za­pachu je­sien­nych liści płomieni Cały świat dziś prze­siąknięty drgającym po­wiet­rzem, słońcem miękkiej ziemi aro­matem ko­lej­ne­go la­ta końcem Pożąda już całe ciało jed­wa­biu twoich dłoni sza­leństwo zmysły omo­tało sięga od ko­lan ku skro­ni W koło pożar rozpęta­ny wszędzie wi­rują płomienie w złocie, mie­dzi i czer­wieni wraz z tobą idzie spełnienie 


upa­damy-w won­ny-sze­lest-złota-mie­dzi-i czer­wieni-pośród-puchu-i za­pachu-­­nych-liś-płomieni-cały-świat-dziś-prze­ąknięty
dana1596upa­damyw won­nysze­lestzłotamie­dzii czer­wienipośródpuchui za­pachuje­sien­nychliścipłomienicałyświatdziśprze­siąkniętydrgającympo­wiet­rzemsłońcemmiękkiejziemiaro­matemko­lej­ne­gola­takońcempożądajużcałeciałojed­wa­biutwoichdłonisza­leństwozmysłyomo­tałosięgaod ko­lanku skro­nikołopożarrozpęta­nywszędziewi­rująpłomieniezłociewrazz tobąidziespełnienie upa­damy w won­nyw won­ny sze­lestsze­lest złotamie­dzi i czer­wienii czer­wieni pośródpośród puchupuchu i za­pachui za­pachu je­sien­nychje­sien­nych liściliści płomienipłomieni całycały światświat dziśdziś prze­siąkniętyprze­siąknięty drgającymdrgającym po­wiet­rzemsłońcem miękkiejmiękkiej ziemiziemi aro­matemaro­matem ko­lej­ne­goko­lej­ne­go la­tala­ta końcemkońcem pożądapożąda jużjuż całecałe ciałociało jed­wa­biujed­wa­biu twoichtwoich dłonidłoni sza­leństwosza­leństwo zmysłyzmysły omo­tałoomo­tało sięgasięga od ko­lanod ko­lan ku skro­niku skro­ni ww kołokoło pożarpożar rozpęta­nyrozpęta­ny wszędziewszędzie wi­rująwi­rują płomieniepłomienie ww złociemie­dzi i czer­wienii czer­wieni wrazwraz z tobąz tobą idzieidzie spełnienie upa­damy w won­ny sze­lestw won­ny sze­lest złotamie­dzi i czer­wieni pośródi czer­wieni pośród puchupośród puchu i za­pachupuchu i za­pachu je­sien­nychi za­pachu je­sien­nych liścije­sien­nych liści płomieniliści płomieni całypłomieni cały światcały świat dziśświat dziś prze­siąkniętydziś prze­siąknięty drgającymprze­siąknięty drgającym po­wiet­rzemsłońcem miękkiej ziemimiękkiej ziemi aro­matemziemi aro­matem ko­lej­ne­goaro­matem ko­lej­ne­go la­tako­lej­ne­go la­ta końcemla­ta końcem pożądakońcem pożąda jużpożąda już całejuż całe ciałocałe ciało jed­wa­biuciało jed­wa­biu twoichjed­wa­biu twoich dłonitwoich dłoni sza­leństwodłoni sza­leństwo zmysłysza­leństwo zmysły omo­tałozmysły omo­tało sięgaomo­tało sięga od ko­lansięga od ko­lan ku skro­niod ko­lan ku skro­ni wku skro­ni w kołow koło pożarkoło pożar rozpęta­nypożar rozpęta­ny wszędzierozpęta­ny wszędzie wi­rująwszędzie wi­rują płomieniewi­rują płomienie wpłomienie w złociemie­dzi i czer­wieni wrazi czer­wieni wraz z tobąwraz z tobą idziez tobą idzie spełnienie 

Ceg­la­na skała czer­wieni się sta­le choć ta­ka mała im star­cza doskonale.Chcę z Ciebie zrzu­cić mok­re ub­ra­nie i pieścić twe speszo­ne, niedoświad­czo­ne ciało. Chce tonąć w twoich kaszta­nowych, lśniących włosach i pic z twych krwis­to czer­wo­nych ust. Chcę kraść te dzi­kie spojrzenia. Chcę byś od­dała mi się i poczuła ten słod­ki smak rozkoszy.Czer­wo­na kurtka w ten sza­ry dzień rozświet­lić po­win­na świat. Jed­nak zos­tała pustka. Apa­tia i dziura po bólu tęsknoty na­wet nie zapłonęła na nowo choć powinna, bo czer­wo­na kurtka N i k o d e m a Gdy­bym mogła sa­modziel­nie wyb­rać epokę w której chciałabym żyć, wyb­rałabym XIX wiek. Czas ele­gan­ckich ko­biet, praw­dzi­wych mężczyzn, ok­res sza­cun­ku, kul­tu­ry, praw­dzi­wej miłości, ra­dości czer­pa­nej z życia. Wszys­tko było łat­wiej­sze, in­ne, lep­sze. Nie był to w końcu XXI wiek. Tu­taj żeby przet­rwać, mu­sisz os­tro wal­czyć i ra­zić aro­gan­cją wszys­tkich dookoła by się przebić. 16.08.2011 * chodziło mi o ro­man­tyzm, re­lac­je między ludźmi..Codzien­nie ta sa­ma rzeczy­wis­tosc .Wzno­simy sie i nag­le upa­damy ,pat­rzy­my na dlu­gom dro­ge bo­lu .Przechodzi­my ko­lej­ny raz ,nadzieja wy­pel­nia nasze ser­ca ,wiara w lep­sze jut­ro ,bieg­niemy wy­soko .Ku gwiaz­da ,szu­kajac lep­sze­go swiata .Swiata mi­los­ci i czu­los­ci .Chce jed­ne­go ,zaz­nac praw­dzi­wej mi­los­ci .Badz Jak Tornado wtar­gnął w Mój świat pioru­nami po­raził ciało me elek­tro­dy wibrują falą tsu­nami ob­lał mnie por­wał pod­muchem Ty­siąca Serc Ziemia dud­ni pod stopami po­wiet­rze mie­sza się kolorami Cało do Ciała lgnie Ta Noc jak wichu­ra por­wie mnie ... 20.06.2015 Malusia_035 Up­rzej­mie Proszę dro­gich NKo­wiczów jak już ko­piuje­cie mo­je wier­sze to po­dawaj­cie pod nim auto­ra .Dziękuję za uwagę I poz­dra­wiam Ciep­lutko :)