Upi­jać się co noc pa­mięć za­tapiać w  gorzkiej cie­czy Żeg­nać się z Tobą w myślach mętnych wieczorem I wi­tać po­ran­kiem niez­mien­ne i niewyleczone wspomnienia 


upi­jać ę-co noc-pa­mięć-za­tapiać-w -gorzkiej-cie­czy-Żeg­nać ę-z tobą-w-myślach-mętnych-wieczorem-i-wi­ć-po­ran­kiem
lio159upi­jać sięco nocpa­mięćza­tapiaćgorzkiejcie­czyeg­nać sięz tobąmyślachmętnychwieczoremwi­taćpo­ran­kiemniez­mien­nei niewyleczonewspomnienia upi­jać się co nocco noc pa­mięćpa­mięć za­tapiaćza­tapiać w w  gorzkiejgorzkiej cie­czycie­czy Żeg­nać sięŻeg­nać się z tobąz tobą ww myślachmyślach mętnychmętnych wieczoremwieczorem ii wi­taćwi­tać po­ran­kiempo­ran­kiem niez­mien­neniez­mien­ne i niewyleczonei niewyleczone wspomnienia upi­jać się co noc pa­mięćco noc pa­mięć za­tapiaćpa­mięć za­tapiać w za­tapiać w  gorzkiejw  gorzkiej cie­czygorzkiej cie­czy Żeg­nać sięcie­czy Żeg­nać się z tobąŻeg­nać się z tobą wz tobą w myślachw myślach mętnychmyślach mętnych wieczoremmętnych wieczorem iwieczorem i wi­taći wi­tać po­ran­kiemwi­tać po­ran­kiem niez­mien­nepo­ran­kiem niez­mien­ne i niewyleczoneniez­mien­ne i niewyleczone wspomnienia 

Przes­tałem wi­tać się wraz z nocą i żeg­nać z po­ran­kiem, choć z blas­kiem księżyca wciąż roz­ma­wiam w czte­ry oczy, a słoneczne pro­mienie nadziei przes­tały tępić os­trze per­cep­cji. Uczu­cia zas­tygły wraz z nieosiągal­nym ho­ryzon­tem, pa­radok­salnie, niszcząc tym sa­mym wiązkę lo­giki w moich śle­pych oczach. Wi­docznie cza­sem trze­ba za­bić coś w so­bie, by oca­lić siebie.Między na­mi cisza. Między naszy­mi złączo­nymi us­ta­mi cisza. W żyłach płynie wy­sokop­ro­cen­to­wa krew. Wszys­tkie niepot­rzeb­ne pytania przyk­ry­wam cieniem rzęs. Bez zbędnej czułości. Bez tra­cenia czasu. Ra­tuje­my nasze zbłąka­ne ciała. Gu­bimy nasze zbłąka­ne dusze. Ran­kiem żeg­na­my się uśmie­chem i trze­ma lek­ki­mi słowami. Skończyła się noc.Przez pół no­cy nie zmrużyła oka, przekręcając się z bo­ku na bok, myślała o nim. Po­nieważ gdzieś tam on ro­bił to sa­mo myśląc o niej, można uz­nać, że spędzi­li tę noc ra­zem. in­spi­rowa­ne dzien­ni­kiem Lo­li, cza­sem war­to za­topić się w czyimś świecie by poz­nać le­piej swój-dziękuję Cho­ciaż nie wiem, czy nie chra­piesz w no­cy, czy opuszczasz klapę w toale­cie, czy Two­je li­nie w którymś mo­men­cie łączą się z moimi na pa­pilar­nej autos­tradzie i czy kiedy­kol­wiek po­każesz mi pal­cem wieżę Eif­fla, to chcę Cię mieć przy so­bie przez całą wieczność. Wy­bacz mi, jeśli kiedy­kol­wiek zmienię zda­nie i stwier­dzę, że i wie­czność z Tobą to za mało.Czy nauczę się czy­tać między wier­sza­mi ? Czy two­je Przy­tulę Cię ,w oczka spoj­rzę Ci , swe pa­luszki wwi­jać będę we włos­ki Twe , zaś nos­kiem swym potrę się o Twój , i us­ta­mi swy­mi zet­knę się z Twoimi wy­powiadając ciepłe słowa w ser­ce Twe jak bar­dzo moc­no Kocham Cię