Uro­da ko­biety jest formą władzy.


uro­da-ko­biety-jest formą-władzy
susan sontaguro­dako­bietyjest formąwładzyuro­da ko­bietyko­biety jest formąjest formą władzyuro­da ko­biety jest formąko­biety jest formą władzyuro­da ko­biety jest formą władzy

Uroda kobiety jest formą władzy.Ko­biety na­bierają ta­jem­niczej uro­dy po grzechu po­pełnionym w radości.His­to­ria Ada­ma i Ewy to chwyt pro­pagan­do­wy, aby nakłonić ko­biety do pod­da­nia się władzy patriarchalnej.Schi­zof­re­nik z uro­jeniami to też oso­ba wierząca. Cze­mu więc na­leży leczyć je­go uro­jenia, pod­czas gdy pa­radok­salnie ba­zują na tej sa­mej stac­ji co uro­jenia w pos­ta­ci wiary w niewidzial­ne duchy, de­mony lub bo­ga. Schi­zof­re­nik po­siada zaz­wyczaj prze­cież wiarę w is­to­ty pa­ranor­malne, co więcej jeśli po­siada on na tym tle uro­jenia, nie różni się za wiele od wierzące­go w Bo­ga i w ob­ja­wienia je­go lub je­go cuda.Taką samą przez się działającą formą, wywołującą estetyczne zadowolenie nazywam Czystą Formą. Nie jest to więc forma pozbawiona treści, bo takiej żaden żywy stwór stworzyć nie potrafi, tylko ta w której życiowe składniki stanowią element drugorzędny.W każdej władzy trzeba równoważyć rozmiar władzy krótkością jej trwania.