usłyszeć głos jak z pod ziemi z znienacka w cza­sie snu cisza świat już śpi ja tez i nag­le budzi mnie z le­tar­gu marzeń z re­lak­su chwil ten głos z daleka i słyszysz go  jak echo wśród drzew słyszysz je­go dźwięk --- 2006-05-02 autor: Emi­lia Szumiło 


usłyszeć-głos-jak-z pod-ziemi-z-znienacka-w-cza­sie-snu-cisza-świat-już-śpi-ja-tez-i-nag­-budzi-mnie-z-­tar­gu-marzeń-z-re­lak­su-chwil
emilia szumiłousłyszećgłosjakz podziemiznienackacza­siesnuciszaświatjużśpijateznag­lebudzimniele­tar­gumarzeńre­lak­suchwiltendalekasłyszyszgo echowśróddrzewje­godźwięk20060502autoremi­liaszumiło usłyszeć głosgłos jakjak z podz pod ziemiziemi zz znienackaznienacka ww cza­siecza­sie snusnu ciszacisza światświat jużjuż śpiśpi jaja teztez ii nag­lenag­le budzibudzi mniemnie zz le­tar­gule­tar­gu marzeńmarzeń zz re­lak­sure­lak­su chwilchwil tenten głosgłos zz dalekadaleka ii słyszyszsłyszysz go go  jakjak echoecho wśródwśród drzewdrzew słyszyszsłyszysz je­goje­go dźwiękdźwiękemi­lia szumiło usłyszeć głos jakgłos jak z podjak z pod ziemiz pod ziemi zziemi z znienackaz znienacka wznienacka w cza­siew cza­sie snucza­sie snu ciszasnu cisza światcisza świat jużświat już śpijuż śpi jaśpi ja tezja tez itez i nag­lei nag­le budzinag­le budzi mniebudzi mnie zmnie z le­tar­guz le­tar­gu marzeńle­tar­gu marzeń zmarzeń z re­lak­suz re­lak­su chwilre­lak­su chwil tenchwil ten głosten głos zgłos z dalekaz daleka idaleka i słyszyszi słyszysz go słyszysz go  jakgo  jak echojak echo wśródecho wśród drzewwśród drzew słyszyszdrzew słyszysz je­gosłyszysz je­go dźwiękje­go dźwięk

2006-09-06 autor: Emi­lia Szumiło pa­mięci nu­ty echo niesie po­między bloków kształtem tak jak­bym kładła po­liczek na po­duszce słuchając dźwięków lek­kich harfy tyl­ko cisza zos­tała kreśląc dłonią ob­ra­zy opuszkiem bieli do­tykając progu na którym leży wpółopar­ta wizja cza­su błęki­tu połączo­nych dłoni przeżyć jeszcze raz mieć dwadzieścia lat pachnący bu­kiet marzeń w ramionach słyszysz głos tęskno­ty jak stru­na dźwięczy do lat szalonych kiedyś ty i ty wspomnisz Cris 23.06.2016r.autor: Emi­lia Szumiło na­pisa­ny: 2006-08-26 za­palo­ne świece na torcie w bar­wach dziecięcych marzeń płonęły pełną ra­dością pre­zen­ty, pa­mięć, igraszki na sto­le wa­zony kwiatów pachnących życiem, ra­dości łzami uk­ry­te w la­tach pamięci aby powrócić raz jeszcze ale inaczej dziś na­dal płoną, lecz nie na torcie grzeją ka­mienną płytę og­niem pa­mięci, w wa­zonach kwiaty tak jak pop­rzed­nio łzy jed­nak rozpaczy /w ko­lejną ma­jową rocznicę śmierci/ Nie mu­siałam cię szu­kać Ojcze. Od zaw­sze no­siłeś mnie w ramionach jak małe dziec­ko. Trochę potulne, trochę nies­forne, niezdarne. Pro­wadziłeś za pa­lec jak przedszkolaka, ba­wiłeś kiedy płakałam po­kazując słońce. Pa­miętasz gdy po raz pier­wszy uj­rzałam tęczę? Cie­szy­liśmy się oboje, i na­wet te­raz kiedy przy­pomnę so­bie tam­ten dzień, uśmiech pow­ra­ca mi na twarzy. Zu­pełnie jak wte­dy gdy idę do ciebie widząc ot­warte dłonie. --- wier­sz z se­rii: autor: Emi­lia Szumiło 08.05.2016 r. Ojcze Stoję przed Tobą z uniżonym czołem. W rękach trzy­mam al­bum. Wiesz o co proszę. Obiecałeś mi, więc zaufałam. Wciąż ufam. Białą chus­teczką wy­tarłam twarz, sta­lowe oczy. Gdy­bym tak mogła przek­roczyć bramę og­ro­du. Wiem. Jes­tem im pot­rze­ba. Jes­teś z na­mi. Są nasze. Tak sa­mo Two­je jak mo­je. Obo­je kocha­my. Ten ogród... nasz wy­marzo­ny, pachnie już te­raz, każde­go dnia. Jest piękny. --- z se­rii Auto­rytet to ktoś, ko­go chce­my słuchać, nie roz­ważając sprzeciwu. Ktoś ko­mu ufamy. Człowiek, które­go prag­niemy naśla­dować. Oso­ba mądra, z której liczy­my się zda­niem. Opa­nowa­na, sta­teczna, sza­nowa­na. Pos­tać, w którą jes­teśmy wpatrzeni. --- da­ta na­pisa­nia: 27.05.2016 r. autor tek­stu: Emi­lia Szumiło zain­spi­rował: Ro­za R.