Utonąć w morzu za­pom­nienia - to wszys­tko o czym dziś marzę, bo być za­pom­nianym to tak, jak gdy­by urodzić się nikim.


utonąć-w morzu-za­pom­nienia- to wszys­tko-o czym-dziś-marzę-bo być-za­pom­nianym-to tak-jak gdy­by-urodzić ę-nikim
ksiezycowanocutonąćw morzuza­pom­nienia to wszys­tkoo czymdziśmarzębo byćza­pom­nianymto takjak gdy­byurodzić sięnikimutonąć w morzuw morzu za­pom­nienia to wszys­tko o czymo czym dziśdziś marzębo być za­pom­nianymza­pom­nianym to takjak gdy­by urodzić sięurodzić się nikimutonąć w morzu za­pom­nienia to wszys­tko o czym dziśo czym dziś marzębo być za­pom­nianym to takjak gdy­by urodzić się nikim to wszys­tko o czym dziś marzę

Dróg prze­bytych za­pom­nienia nad­szedł czas! Chce wy­jechać i za­pom­nieć ,bo to wszys­tko poszło w las! Mo­je życie i Ci ludzie których poz­nał nag­le świat,to po­rażka pięknych chwil,które długo będą w nas! Bartłomiej Van Kalisz Za­pom­nieliśmy o dzielących mi­lach niewy­powie­dzianych słów. Za­pom­nieliśmy o za­kopa­nych i za­pom­nianych obiet­ni­cach. Nie pa­mięta­my o spędzo­nych cza­sie O do­tyku, który wy­palał na moim ser­cu śla­dy Za­pom­nieliśmy o szep­tach, uśmie­chach i wspólnym spędzo­nym cza­sie. Znikła miłość, która wy­dawała się być wie­czna. Zniknąłeś. I chy­ba zapomniałeś. Al­bo tyl­ko uda­jesz, że za­pom­niałeś tak jak ja.Tak często nie pot­ra­fimy za­pom­nieć o in­nych, gdy in­ni za­pom­nieli o Nas.za­pom­niałam już jak się maluje słów opuszka­mi pejzaże wyb­lakły wersów warkocze jak two­je sier­pniowe zdjęcie i tyl­ko czasem przez moment gdy pat­rzę twoimi oczami wszys­tko sta­je się jasne a moż(rz)e na­wet jasnoniebieskie Ciem­na jest noc, Gdy myślę o Tobie. Czy mogłam być lepsza? Dziś się nie dowiem. Bez­senna jest noc, Jes­teś znów w mo­jej głowie. Ty­lu wy­tar­tych słów Za­pom­nieć nie mogę. Jak słod­ka jest noc, Gdy jes­teś znów obok. Niebies­kie niebo Nad moją głową. Wy­tar­te słowa i wy­tar­te wspomnienia, Tyl­ko marze­nia pot­ra­fią zmieniać.Stąpasz sta­bil­nie Żeby roz­paść się jak puzzle Trzy­mam Cię w moich ramionach Żebyś za­pom­niała o całym źle Trzy­mała się ich Jak os­tatniej des­ki na pełnym morzu Zro­biłaś krok Ra­tuj się Mo­je Two­je ra­miona zaw­sze czekają By być kołem ra­tun­ko­wym od Twych demonów