uwiel­biam gdy tak głaszczesz mnie de­likat­ny­mi rzęsa­mi, do­tykasz włosa­mi, pat­rzysz ręko­ma, słuchasz ocza­mi.... :) 


uwiel­biam-gdy-tak-głaszczesz-mnie-de­likat­ny­mi-rzę­mi-do­tykasz-włosa­mi-pat­rzysz-ręko­-słuchasz-ocza­mi- 
psycholożkauwiel­biamgdytakgłaszczeszmniede­likat­ny­mirzęsa­mido­tykaszwłosa­mipat­rzyszręko­masłuchaszocza­mi uwiel­biam gdygdy taktak głaszczeszgłaszczesz mniemnie de­likat­ny­mide­likat­ny­mi rzęsa­mido­tykasz włosa­mipat­rzysz ręko­masłuchasz ocza­miuwiel­biam gdy takgdy tak głaszczesztak głaszczesz mniegłaszczesz mnie de­likat­ny­mimnie de­likat­ny­mi rzęsa­miuwiel­biam gdy tak głaszczeszgdy tak głaszczesz mnietak głaszczesz mnie de­likat­ny­migłaszczesz mnie de­likat­ny­mi rzęsa­miuwiel­biam gdy tak głaszczesz mniegdy tak głaszczesz mnie de­likat­ny­mitak głaszczesz mnie de­likat­ny­mi rzęsa­mi

Uwiel­biam kiedy uśmie­chasz się do mnie łobuzersko. Uwiel­biam kiedy nasze us­ta łączą się w de­likat­nym po­całun­ku. Uwiel­biam kiedy szep­czesz, że mnie kochasz. Szko­da, że ro­bisz to tyl­ko we śnie.Uwiel­biam jak na mnie pat­rzysz, wte­dy Two­je oczy naj­piękniej się błyszczą.Wiel­ka, oślizła pajęczyca ut­kała swą sieć by wpa­dały w nią bied­ne, małe ptaszki. Ni chuj to nie po­dob­ne do fraszki, ale ba­wi mnie gdy zdychają ptaszki.... Gdy wpad­niesz w me sidła to móżdżek twój wyżrę a po­tem ob­liżę się, mówiąc, że pyszne. Uwiel­biam surowe twe mięsko gryźć krwiste i pat­rzyć wciąż w lustro w me oczy bezbrwiste. * Mathil­da Black Can­dy *  uwiel­biam pat­rzeć jak śpisz, jes­teś wte­dy ta­ki niewin­nie piękny.Więc chce Pan wie­dzieć jak to jest być mną? Po­wiem Pa­nu. Uwiel­biam to, szczerze uwiel­biam być sobą. A wie Pan cze­mu? Tyl­ko dla­tego, że nie znam żad­nej alternatywy...Do­tykasz sta­ran­nie swo­je ciało, Jak­bym miała so­bie wyob­ra­zić To mo­je dłonie. Pat­rzysz zadziornie, Uk­ry­ta długi­mi włosami, Mruczysz pod nosem. We­soło śpiewałaś, Kołysałaś biodrami, Miłe słówka szeptałaś. A ty mnie zabierz Za­bierz daleko.