W 1940 ro­ku ig­rzys­ka olim­pij­skie odbędą się jeszcze w To­kio. Ale po­tem, po­tem od­by­wać się będą po wsze cza­sy w Niemczech.


w 1940-ro­ku-ig­rzys­ka-olim­pij­skie-odbędą ę-jeszcze-w to­kio-ale po­tem-po­tem-od­by­wać ę-będą-po wsze-cza­sy
adolf hitlerw 1940ro­kuig­rzys­kaolim­pij­skieodbędą sięjeszczew to­kioale po­tempo­temod­by­wać siębędąpo wszecza­syw niemczechw 1940 ro­kuro­ku ig­rzys­kaig­rzys­ka olim­pij­skieolim­pij­skie odbędą sięodbędą się jeszczejeszcze w to­kiopo­tem od­by­wać sięod­by­wać się będąbędą po wszepo wsze cza­sycza­sy w niemczechw 1940 ro­ku ig­rzys­karo­ku ig­rzys­ka olim­pij­skieig­rzys­ka olim­pij­skie odbędą sięolim­pij­skie odbędą się jeszczeodbędą się jeszcze w to­kiopo­tem od­by­wać się będąod­by­wać się będą po wszebędą po wsze cza­sypo wsze cza­sy w niemczechw 1940 ro­ku ig­rzys­ka olim­pij­skiero­ku ig­rzys­ka olim­pij­skie odbędą sięig­rzys­ka olim­pij­skie odbędą się jeszczeolim­pij­skie odbędą się jeszcze w to­kiopo­tem od­by­wać się będą po wszeod­by­wać się będą po wsze cza­sybędą po wsze cza­sy w niemczechw 1940 ro­ku ig­rzys­ka olim­pij­skie odbędą sięro­ku ig­rzys­ka olim­pij­skie odbędą się jeszczeig­rzys­ka olim­pij­skie odbędą się jeszcze w to­kiopo­tem od­by­wać się będą po wsze cza­syod­by­wać się będą po wsze cza­sy w niemczech

Cza­sami się śmieję, że naj­pierw jes­tem człowiekiem, po­tem fi­lozo­fem, po­tem długo, długo nic, a do­piero po­tem księdzem.Są to ludzie ja­koby chorzy, bo tęskno­ta Bo­ga czy­ni ich niep­rzys­to­sowa­nymi uczes­tni­kami zwykłego życia, ale z dru­giej stro­ny siła czy tem­pe­rament nie poz­wa­lają im całko­wicie wyrzec się świata; a dzi­siej­sze społeczeństwo z je­go szyb­kim tem­pem oraz mecha­niczną i techniczną struk­turą nie ofiaro­wuje tym nie­szczęśliw­com schronienia.Jes­tem pełen wad Główną jest pycha Tak jes­tem pyszny Ale niez­byt smaczny Za to treści­wy Cza­sami cier­pki Mam też i za­lety Jes­tem wyjątko­wo mądry Jes­tem też po­ryw­czym war­chołem Pełnym niena­wiści i po­gar­dy Tak sil­nej że mam pew­ność Że dos­ko­nale władam szablą Choć nig­dy nie dzieliłem ludzi Jed­nak prze­de wszys­tkim Jes­tem wy­rozu­miały I pobłażli­wy Oraz - co zro­zumiałe Jes­tem gentelmanem Trze­ba kon­cen­tro­wać się na so­bie i tej na­ju­kochańszej oso­bie, a po­tem w miarę moż­li­wości wspierać in­nych, ale spo­koj­nie, bez sza­leństw, bo wys­tar­czy cza­sem mod­litwa. inspirowane ty, ja, on, ona człowiek pier­wszy oddech, dru­gi, trzeci, niezliczony i os­tatni, ten zdławiony pier­wsze mrugnięcie, dru­gie, trzecie, niezliczone i ostatnie kiedy rzęsy już zszyją po­wieki ze skórą a myśli będą roz­puszczać się w ciemności to mrug­nięcie nieopanowane a w os­tatnich se­kun­dach świadomości wciąż za­dajesz so­bie pytanie roz­ma­zane twarze szep­tem wy­powiada­ne słowa modlitwy i zno­wu to pytanie ciągle jed­no pytanie w os­tatnich se­kun­dach - lęk zmartwienie niegodny niebo czy piekło? os­tatni oddech os­tatnie mrugnięcie os­tatnie pytanie a po­tem głośny śmiech kpiący, ironiczny w pier­wszych se­kun­dach - spokój i pier­wsze py­tanie: gdzie ten sąd? dru­gie, trzecie, niezliczone, wieczność Myślisz, że cho­ry ro­zum można odróżnić od cho­rej duszy? Py­tam z cieka­wości. Ja miałem cho­re wszys­tko. Każdą po­jedyn­czą komórkę. Ale to już minęło. Może nie jes­tem całkiem zdro­wy, ale z pew­nością jes­tem uleczony.