W ciem­ności szu­kam Ciebie, De­likat­nie ba­dam Two­je ciało, Pragnę więcej. Uczę się na pa­mięć Każde­go kształtu, każdej wypukłości Pragnę więcej. Roz­ta­piam się w Twych ramionach, Tonę w pocałunkach, Ale pragnę więcej. Szu­kam ujścia Twej przy­jem­ności, Cho­wam zęby, nasłuchuję. Ach, pragnę więcej. Spa­lasz mnie swą namiętnością, Przy­ciągasz, po­ciągasz. Naj­droższa, chy­ba jed­nak Ty prag­niesz więcej 


w ciem­noś-szu­kam-ciebie-de­likat­nie-ba­dam-two­-ciało-pragnę-więcej-uczę ę-na pa­mięć-każde­go-kształ-każdej-wypukłoś
wolności_skrzydłow ciem­nościszu­kamciebiede­likat­nieba­damtwo­jeciałopragnęwięcejuczę sięna pa­mięćkażde­gokształtukażdejwypukłościroz­ta­piam sięw twychramionachtonęw pocałunkachalepragnęszu­kamujściatwejprzy­jem­nościcho­wamzębynasłuchujęachspa­laszmnieswąnamiętnościąprzy­ciągaszpo­ciągasznaj­droższachy­bajed­nakty prag­nieszwięcej w ciem­ności szu­kamszu­kam ciebiede­likat­nie ba­damba­dam two­jetwo­je ciałopragnę więcejuczę się na pa­mięćna pa­mięć każde­gokażde­go kształtukażdej wypukłościwypukłości pragnępragnę więcejroz­ta­piam się w twychw twych ramionachtonę w pocałunkachale pragnępragnę więcejszu­kam ujściaujścia twejtwej przy­jem­nościcho­wam zębypragnę więcejspa­lasz mniemnie swąswą namiętnościąchy­ba jed­nakjed­nak ty prag­nieszty prag­niesz więcej w ciem­ności szu­kam ciebiede­likat­nie ba­dam two­jeba­dam two­je ciałouczę się na pa­mięć każde­gona pa­mięć każde­go kształtukażdej wypukłości pragnęwypukłości pragnę więcejroz­ta­piam się w twych ramionachale pragnę więcejszu­kam ujścia twejujścia twej przy­jem­nościspa­lasz mnie swąmnie swą namiętnościąchy­ba jed­nak ty prag­nieszjed­nak ty prag­niesz więcej 

Trwało to aż jedną chwilę. Śmiałam się To­bie przez łzy. Us­ta mo­je rozchyliłeś. Pragnę więcej ta­kich chwil... Ba­dałeś najdelikatniej każdy z za­rysów moich ust. Pie­szczo­cie two­jej całkiem podatne od­dały się kształtem nut... A soczys­te pocałunki zda­wały się Cho­pina grać. Język składał podarunki o ja­kich nie śniłam w snach... W czułym szyi zagłębieniu roz­sy­pały się płat­ki róż. Pragnę trwać w tym zapatrzeniu, w tej chwi­li na krańcu dróg. To tu­taj wszys­tko się kończy. Nie zaczy­na zu­pełnie nic. Us­ta na chwilę połączyć? Pragnę więcej ta­kich chwil...To co spra­wia mi naj­wiecej przy­jem­nosci w wys­te­powa­niu to da­wanie ludziom ra­dos­ci. Zwyk­le wy­wola­nie us­mie­chu na czy­jejs twarzy znaczy dla mnie wiecej niz wszys­tko inne.Otoczo­na za­pachem pa­mięci Szu­kam cię wśród zim­nej pościeli Na próżno. Wtu­lona w sa­mot­ności czułość Czuję na so­bie Twój oddech To wyob­raźnia. Tonąc w przes­trze­ni marzeń Pragnę poczuć Twój dotyk. Po­siądź mnie. Przy­ciągnij jak naj­bliżej Upa­jaj ete­rem swoich ust Nie puszczaj Już jes­tem Twoja Pragnę tej części ciebie która nie może zostać do rana tych świąt których nie ma w moim kalendarzu pragnę łóżka które gdziekol­wiek by stało to zaw­sze jest prawe pragnę włas­nej fotografii w twoim rodzin­nym albumie do pełni szczęścia bra­kuje mi pus­te­go miejsca przy tobie * Sta­roć wyg­rze­bana przy świątecznych porządkach ;) być choć przez chwilę pucha­rem wi­na w twych ustach o niczym in­nym nie marzę nicze­go nie pragnę pur­purą słodyczy wonnością nektarem nicze­go więcej nie pragnę o niczym nie marzę być choć przez chwilę pucha­rem wi­na w twych ustach i dot­knąć two­jego języka Im więcej Cię szu­kam dając Ci miłość Ty nie zwra­casz na mnie uwa­gi, Gdy­byś tyl­ko wie­dział że mogłabym od­dać życie za Ciebie…