W Czar­cim Prądzie nie ma la­dacznic, a przy­naj­mniej ta­kich, które się za nie uważają, choć nig­dy nie bra­kowało tu ko­biet ok­reślających się, jeśli ktoś upiera się przy dokład­nej od­po­wie­dzi, ja­ko in­tensyw­nie zamężne. Jed­ne­go męża mają na tym stat­ku, który przy­bywa do brze­gu co pół ro­ku, dru­giego na in­nym, zja­wiającym się por­cie na miesiąc, co dziewięć miesięcy.


w czar­cim-prądzie-nie  ­dacznic-a przy­naj­mniej-­kich-które ę-za nie uważają-choć-nig­dy-nie bra­kowało- ko­biet
neil gaimanw czar­cimprądzienie ma la­dacznica przy­naj­mniejta­kichktóre sięza nie uważająchoćnig­dynie bra­kowałotu ko­bietok­reślającychsięjeśliktośupiera sięprzydokład­nejod­po­wie­dzija­koin­tensyw­niezamężnejed­ne­go mężamająna tymstat­kuktóryprzy­bywado brze­guco półro­kudru­giegona in­nymzja­wiającym siępor­ciena miesiącco dziewięćmiesięcyw czar­cim prądzieprądzie nie ma la­dacznica przy­naj­mniej ta­kichktóre się za nie uważająchoć nig­dynig­dy nie bra­kowałonie bra­kowało tu ko­biettu ko­biet ok­reślającychok­reślających sięjeśli ktośktoś upiera sięupiera się przyprzy dokład­nejdokład­nej od­po­wie­dzija­ko in­tensyw­niein­tensyw­nie zamężnejed­ne­go męża mająmają na tymna tym stat­kuktóry przy­bywaprzy­bywa do brze­gudo brze­gu co półco pół ro­kudru­giego na in­nymzja­wiającym się por­ciepor­cie na miesiącco dziewięć miesięcyw czar­cim prądzie nie ma la­dacznicchoć nig­dy nie bra­kowałonig­dy nie bra­kowało tu ko­bietnie bra­kowało tu ko­biet ok­reślającychtu ko­biet ok­reślających sięjeśli ktoś upiera sięktoś upiera się przyupiera się przy dokład­nejprzy dokład­nej od­po­wie­dzija­ko in­tensyw­nie zamężnejed­ne­go męża mają na tymmają na tym stat­kuktóry przy­bywa do brze­guprzy­bywa do brze­gu co półdo brze­gu co pół ro­kuzja­wiającym się por­cie na miesiąc

Można wejść do tej sa­mej rze­ki - jak naj­bar­dziej - na­wet jeżeli brze­gi za­rosły trzciną, a gdzieś przy brze­gu po­jawiła się nieo­cze­kiwa­na mieliz­na. To właśnie rze­ki są jed­ny­mi z rzad­kich niez­mien­nych zja­wisk na świecie, i w cza­sie, i w przestrzeni.Jeśli nie można kochać wyłącznie jed­nej oso­by przez całe życie, niech przy­naj­mniej będzie sze­reg lat, gdy wie­rzy się w taką możliwość.Je­dynym całko­wicie be­zin­te­resow­nym przy­jacielem, które­go można mieć na tym in­te­resow­nym świecie, ta­kim, który nig­dy go nie opuści, nig­dy nie okaże się niew­dzięcznym lub zdradziec­kim, jest pies. Po­całuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wy­liże ra­ny od­niesione w star­ciu z bru­tal­nością świata. Kiedy wszys­cy in­ni przy­jaciele odejdą, on pozostanie.Ktoś wie, jak się od­by­wało kiedyś łapa­nie czar­nych ludzi w niewolę? Dokład­nie tak sa­mo jak te­raz, kiedy przy­bywają do nas imigranci.Naj­więcej o przy­jaciołach wie­dział już Mickiewicz, in­ni sław­ni też o tym wiedzieli.... Praw­dzi­wy przy­jaciel, to Ten, przez które­go ze strachu się nie zes*rasz! A ON ze strachu na drze­wo nie spierdzie*li! insp.A.Mickiewicz