W mo­men­cie, gdy zgasną już wszys­tkie gwiaz­dy, przes­tanę wie­rzyć w Księżyc, a Słońce nie będzie przy­pomi­nało już o wspólnych zacho­dach, do­piero wte­dy będę w sta­nie poczuć, że wszys­tko, co się wy­darzyło nie ma już żad­ne­go znacze­nia. Że ta podróż skończyła się już na zawsze.


w mo­men­cie-gdy-zgasną-już-wszys­tkie-gwiaz­dy-przes­tanę-wie­rzyć-w księżyc-a słoń-nie będzie-przy­pomi­nało-już
szantiilw mo­men­ciegdyzgasnąjużwszys­tkiegwiaz­dyprzes­tanęwie­rzyćw księżyca słońcenie będzieprzy­pomi­nałoo wspólnychzacho­dachdo­pierowte­dybędęw sta­niepoczućże wszys­tkoco sięwy­darzyłonie ma jużżad­ne­goznacze­niae ta podróżskończyła sięna zawszegdy zgasnązgasną jużjuż wszys­tkiewszys­tkie gwiaz­dyprzes­tanę wie­rzyćwie­rzyć w księżyca słońce nie będzienie będzie przy­pomi­nałoprzy­pomi­nało jużjuż o wspólnycho wspólnych zacho­dachdo­piero wte­dywte­dy będębędę w sta­niew sta­nie poczućco się wy­darzyłowy­darzyło nie ma jużnie ma już żad­ne­gożad­ne­go znacze­niaŻe ta podróż skończyła sięskończyła się jużjuż na zawszegdy zgasną jużzgasną już wszys­tkiejuż wszys­tkie gwiaz­dyprzes­tanę wie­rzyć w księżyca słońce nie będzie przy­pomi­nałonie będzie przy­pomi­nało jużprzy­pomi­nało już o wspólnychjuż o wspólnych zacho­dachdo­piero wte­dy będęwte­dy będę w sta­niebędę w sta­nie poczućco się wy­darzyło nie ma jużwy­darzyło nie ma już żad­ne­gonie ma już żad­ne­go znacze­niaŻe ta podróż skończyła się jużskończyła się już na zawsze

Jeśli jes­teś kocha­ny w mo­men­cie przyjścia na świat, a także w tym, gdy z niego od­chodzisz, jest OK. Wte­dy wszys­tkie in­ne rzeczy, które wy­darzyły się w twoim życiu nie sta­nowią już problemu.To wszys­tko co mnie te­raz otacza Mo­bili­zując do działania Do­tyka w ja­kiś sposób Wszys­tko to jest pus­tka Ut­ra­coną świado­mością Która odeszła już dawno Lecz za­pom­nieć o so­bie nie da­je Wszys­tko co te­raz ro­bię i czu­je Ro­bię dla siebie Nie ma już … Jes­tem sam po­zos­tałem Może tak jest lepiej I tyl­ko ten je­den liść Spa­dający przed ma drogę Przy­pomi­na mi ze idzie je­sień Przy­pomi­na mi  O tobie Gdy człowiek wie­rzy, że wszys­tko już do końca wie i ro­zumie, i nie ma dlań żad­nych ta­jem­nic, często wte­dy właśnie wkracza na drogę do zguby.Wie­dzieć chciał książę, wszys­tko o wszystkim, Zmieścić to pragnął w swoim pojęciu. Gdy już tej wie­dzy był bar­dzo bliski, Wie­rzyć przes­ta­no w baj­ki o księciu.A gdy­by nag­le wszys­cy ludzie stra­cili mowę...? Gdy­by wszys­tkie języ­ki zos­tały za­pom­niane? Gdy­by z ust ludzkich nie padło już nig­dy żad­ne słowo? Czy to uczy­niłoby nas mniej szczęśli­wych? A może właśnie wte­dy pot­ra­fili­byśmy się nap­rawdę zro­zumieć? Może do­piero wte­dy pot­ra­fili­byśmy doj­rzeć człowieka, nie wrzu­cając go do ko­lej­nej szuf­ladki pojęć, prze­konań i ste­reotypów. Może wte­dy by­libyśmy bliżej siebie... Może.- Może najwłaści­wiej byłoby um­rzeć w tym mo­men­cie - po­wie­dział ka­waler mal­tański. - Czy nie czu­jesz, pa­nie, prag­nienia, by zwiesić się na wy­locie lu­fy ar­matniej i osunąć się do morza? Wszys­tko od­byłoby się szyb­ko i wie­dzieli­byśmy już... - Tak, lecz led­wie byśmy się do­wie­dzieli, przes­ta­libyśmy wie­dzieć - od­parł Robert.