W moim przy­pad­ku emoc­je ta­kie jak smu­tek, ra­dość, złość i szczęście ma ta­ki sam smak: czekolady.


w moim-przy­pad­ku-emoc­-­kie-jak smu­tek-ra­dość-złość-i szczęście- ­ki-sam-smak-czekolady
kayew moimprzy­pad­kuemoc­jeta­kiejak smu­tekra­dośćzłośći szczęściema ta­kisamsmakczekoladyw moim przy­pad­kuprzy­pad­ku emoc­jeemoc­je ta­kieta­kie jak smu­tekzłość i szczęściei szczęście ma ta­kima ta­ki samsam smakw moim przy­pad­ku emoc­jeprzy­pad­ku emoc­je ta­kieemoc­je ta­kie jak smu­tekzłość i szczęście ma ta­kii szczęście ma ta­ki samma ta­ki sam smakw moim przy­pad­ku emoc­je ta­kieprzy­pad­ku emoc­je ta­kie jak smu­tekzłość i szczęście ma ta­ki sami szczęście ma ta­ki sam smakw moim przy­pad­ku emoc­je ta­kie jak smu­tekzłość i szczęście ma ta­ki sam smak

Cza­sem odechciewa się żyć, bo smu­tek nie ma lat. Może być dziec­kiem, które cze­ka na przy­tule­nie i miłe słowa, młodym, który prag­nie ak­ceptac­ji i do­cenienia, star­szym, który pot­rze­buje zain­te­reso­wania i uśmie­chu. Smu­tek nie pat­rzy na wiek, urodę czy po­zycję społeczną...on po pros­tu by­wa i tak jak ra­dość jest wpi­sany w życie.Więc stwórzmy świat gdzie nie ma wad tam wszys­tko ma słod­ki smak. I dróżki są z czekolady z po­lewą toffi i mi­jane do­my li­kierem przyodziane. Cuk­ro­we drze­wa z wiel­ki­mi tortami i krówki ciągnące się polami wszys­tkie tra­wy i chodniki i ob­ra­zy, i stoliki jak z biszkop­tu wypiekane trus­kawka­mi są odziane. Zaś z ko­mina za­miast dymu wa­ta cuk­ro­wa na­biera prymu. Wszys­tko słodziut­kie i kolorowe lecz to nie to od­biera mi mowę wi­dok Ciebie przy moim boku spra­wia, że nig­dy nie spadnę z obłoków..Dziecięce ręce zdol­ne są czy­nić cu­da z piasku, zam­ki, ta­my, ''bab­ki'', zwierzęta i fi­gury tyl­ko ich kon­struk­to­rowi znane, a po­tem pod­dają je de­kon­struk­cji przy użyciu wody, ska­zując siebie na skraj­ne emoc­je - ra­dość, smu­tek, aż po roz­pacz - do­rosłe już ręce nie są w sta­nie ująć garści wyobraźni, jaką będąc dziec­kiem posiadamy.Nie ma na świecie piękniej­szej bu­zi, od bu­zi śpiące­go dziecka. I żaden uśmiech nie roz­to­pi tak ser­ca, jak je­go uśmiech. A naj­większy smu­tek, to smu­tek w je­go oczach...– JAK SIĘ NA­ZYWA TO UCZU­CIE W GŁOWIE, UCZU­CIE TĘSKNE­GO ŻALU, ŻE RZECZY SĄ TA­KIE, JA­KIE NAJ­WY­RAŹNIEJ SĄ? – Chy­ba smu­tek, pa­nie. A teraz... – JES­TEM ZASMUTKOWANY.Smu­tek w oczy mi zagląda Smu­tek szy­je ser­ce me Ciem­ne światło, jas­na noc Prze­paść już chcą myśli me