W moim to­warzys­twie każdy błyszczy, bo ja wie­cznie szu­kam cienia...


w moim-to­warzys­twie-każdy-błyszczy-bo ja wie­cznie-szu­kam-cienia
opuszczonaw moimto­warzys­twiekażdybłyszczybo ja wie­cznieszu­kamcieniaw moim to­warzys­twieto­warzys­twie każdykażdy błyszczybo ja wie­cznie szu­kamszu­kam cieniaw moim to­warzys­twie każdyto­warzys­twie każdy błyszczybo ja wie­cznie szu­kam cieniaw moim to­warzys­twie każdy błyszczy

Py­tam głośno Whe­re's my Future? Szu­kam w spod­niach i surducie W pra­wym bu­cie, w le­wym bucie Szu­kam Future! Szu­kam Future! Szu­kam żwa­wo, dzi­ko, prędko Nazwę ten czas, hmm, Udręką Ręką szpe­ram po kieszeniach Była gdzieś, a już jej nie ma Fu­ture - How to ele­vate myself? szu­kam poez­ji która bru­tal­nie rzu­ci mnie na kolana bez naj­mniej­sze­go na­wet cienia wątpliwości... szu­kam kil­ku wersów które roz­paczli­wie dadzą do zro­zumienia... - no właśnie Ty. gdzie słowa które opiszą drżenie rąk bi­cie ser­ca roz­pa­lone czoło nieos­wo­jone myśli czające się gdzieś w kąci­ku ro­zumu? przy­cup­nięte... gdy­byś mógł być naj­piękniej­szym słowem... al­bo cho­ciaż wierszem Nap­rawdę sta­rym jest się wówczas, kiedy się to po­wie o so­bie w to­warzys­twie, a nikt się nie śmieje i nie zaprzecza.Ka­riera za­wodo­wa w gru­zach, sa­mot­ne wie­czo­ry i przed­wczo­raj­szy obiad kon­su­mowa­ny nocą w to­warzys­twie księżyca z przy­lepionym no­sem do brud­nej szyby... Tak, to przyz­woita ce­na za ko­bietę, którą kochał za bardzo.Jak masło top­nieje na słońcu, tak ko­bieta w to­warzys­twie mężczyz­ny długo cno­ty nie zachowa.O naj­lep­szym to­warzys­twie mówi się, że roz­mo­wa w nim pou­cza, a mil­cze­nie kształci.