w natłoku zdarzeń lęgną się złowrogie dzieci niepewności niejed­nokrot­nie ob­ra­zy na­bierają znaczeń gdy dos­taną nóżek zbyt któtkich by do­gonić marzenia nie kwilę nie krzyczę nie czuję wczo­raj­sze cienie znaczą smutkiem zdrętwiałe źrenice a ty próbowałeś sa­mego siebie od tak oszukać ...


w natłoku-zdarzeń-lęgną ę-złowrogie-dzieci-niepewnoś-niejed­nokrot­nie-ob­ra­zy-na­bierają-znaczeń-gdy-­taną-nóżek-zbyt-któtkich
papużkaw natłokuzdarzeńlęgną sięzłowrogiedzieciniepewnościniejed­nokrot­nieob­ra­zyna­bierająznaczeńgdydos­tanąnóżekzbytktótkichbydo­gonićmarzenianiekwilękrzyczęczujęwczo­raj­szecienieznacząsmutkiemzdrętwiałeźrenicety próbowałeśsa­megosiebieodtakoszukaćw natłoku zdarzeńzdarzeń lęgną sięlęgną się złowrogiezłowrogie dziecidzieci niepewnościniepewności niejed­nokrot­nieniejed­nokrot­nie ob­ra­zyob­ra­zy na­bierająna­bierają znaczeńznaczeń gdygdy dos­tanądos­taną nóżeknóżek zbytzbyt któtkichktótkich byby do­gonićdo­gonić marzeniamarzenia nienie kwilękwilę nienie krzyczękrzyczę nienie czujęczuję wczo­raj­szewczo­raj­sze cieniecienie znacząznaczą smutkiemsmutkiem zdrętwiałezdrętwiałe źrenicety próbowałeś sa­megosa­mego siebiesiebie odod taktak oszukaćoszukaćw natłoku zdarzeń lęgną sięzdarzeń lęgną się złowrogielęgną się złowrogie dziecizłowrogie dzieci niepewnościdzieci niepewności niejed­nokrot­nieniepewności niejed­nokrot­nie ob­ra­zyniejed­nokrot­nie ob­ra­zy na­bierająob­ra­zy na­bierają znaczeńna­bierają znaczeń gdyznaczeń gdy dos­tanągdy dos­taną nóżekdos­taną nóżek zbytnóżek zbyt któtkichzbyt któtkich byktótkich by do­gonićby do­gonić marzeniado­gonić marzenia niemarzenia nie kwilęnie kwilę niekwilę nie krzyczęnie krzyczę niekrzyczę nie czujęnie czuję wczo­raj­szeczuję wczo­raj­sze cieniewczo­raj­sze cienie znaczącienie znaczą smutkiemznaczą smutkiem zdrętwiałesmutkiem zdrętwiałe źreniceźrenice a ty próbowałeśa ty próbowałeś sa­megoty próbowałeś sa­mego siebiesa­mego siebie odsiebie od takod tak oszukaćtak oszukać

Kil­ka krop­li spa­dających z dachu Uderzających w blachę, obudziło nagle Przy­pomi­nając, ile ma­my spraw na karku A ile możemy zro­bić leżąc bezwładnie Głowa pęka od bólu, kon­sekwen­cje zdarzeń Wczo­raj­sza noc, naj­gorętsza z ostatnich Nies­pożyte ilości wódki i na­gie panie Go­towe na wszys­tko! I jak tu się nie zabawić? Syn­drom dnia wczo­raj­sze­go, ob­ja­wiony dzisiaj Pot­worne bo­leści i cu­dow­ny smak wody Obiecując so­bie, że już więcej ze­ro picia To przy naj­bliższej okaz­ji i tak nie odmówisz sobie.jes­tem dzi­siaj zła na życie bo nie ma wczoraj wczo­raj­sze­go deszczu wczo­raj­sze­go oddechu gryzę wszys­tkie godziny szar­pię mi­nione sekundy roz­kra­jam dzi­siej­sze spotkania bo nie ma w nich ciebie i chcę odejść z tym wszystkim mój włas­ny wo­rek kości zmieściłam w nim świat niewielką cząstkę ciebie Mu­sisz po­lu­bić Dziś, wte­dy Dziś po­lu­bi Ciebie. Wczo­raj nie ma... Jeśli za­pom­nisz o Wczo­raj, to Wczo­raj za­pom­ni o To­bie. O Jut­rze nie można ga­dać, bo Jut­ro jeszcze nie jest nasze..Wylądo­wałem wczo­raj na OIOMie... na chwilę życia brakło. Łzy wy­lałem naj­bliższym, choć bar­dzo te­go nie chciałem. Dbając o nich wszys­tkich - zab­rakło miej­sca dla sa­mego siebie.Wczo­raj na niebie nie było Cię, kocha­na Gwiaz­do. Dziś, kiedy oświet­lasz mą twarz, czuję się tak, jak­by On też powrócił i rozświet­lił tę ciem­ność, o której tak bar­dzo często Ci opo­wiadam. Tak cu­dow­nie jest móc znów po­wie­dzieć Ci Choć człowiek niejed­nokrot­nie narze­ka na pracę, nie może się bez niej obejść.