W niebie będziemy się dzi­wić trzem rzeczom: nad ty­mi, których tu nie ma; nad ty­mi, którzy tu są; nad na­mi sa­mymi, w ja­ki sposób się tu znaleźliśmy.


w niebie-będziemy ę-dzi­wić-trzem-rzeczom-nad-ty­mi-których- nie -nad-ty­mi-którzy- są-nad-na­mi-­mymi-w ja­ki-sposób ę
françois-marie arouet de voltaire (wolter)w niebiebędziemy siędzi­wićtrzemrzeczomnadty­miktórychtu nie maktórzytu sąna­misa­mymiw ja­kisposób siętu znaleźliśmyw niebie będziemy siębędziemy się dzi­wićdzi­wić trzemtrzem rzeczomnad ty­miktórych tu nie manad ty­miktórzy tu sąnad na­mina­mi sa­mymiw ja­ki sposób sięsposób się tu znaleźliśmyw niebie będziemy się dzi­wićbędziemy się dzi­wić trzemdzi­wić trzem rzeczomnad na­mi sa­mymiw ja­ki sposób się tu znaleźliśmy

Miejcie litość nad nami, nad tymi których udziałem są niekończące się zmagania między Ładem a Przyrodą.To nie pog­rzeb To kurha­ny Co nad łąką Suną wolno Otu­lona mgła wo­koło Wle­wa mie­dzy drze­wa Nad mo­giłą Czy­ni okrąg Tędy szły Na­rodów tłumy Nad je­zioro Czy­nić cza­ry Płynie or­szak Z da­wien mglis­ty Nad je­zioro - W noc Kupały Kim­kolwiek jesteś Dzi­siaj będziesz nikim Co­kol­wiek robisz Dziś nie zro­bisz już nic Nad­szedł koniec Bez­li­tos­ny Pan Wy­kona sąd Nad­szedł koniec Pod­daj się I odłóż broń Zam­knie się bra­ma niebios Słońce złapać nie może tchu Będzie boleć Nie możemy zos­tać tu Nad­szedł koniec Bez­li­tos­ny Pan Wy­kona sąd Nad­szedł koniec Pod­daj się I odłóż broń Tor­tu­ry nieśmiertelne Płoniesz w og­niu piekieł Budzisz się z przerażeniem Te­raz idź i nie grzesz więcej...Nie ma pociechy nad miłość dla ludzi, nie ma mocy nad tę, którą się czerpie z pracy.Czuję się jak­bym doz­nała zwycięstwa. Zwy­cięstwa nad sobą. Pos­ta­wiono prze­de mną ko­lej­ne wyzwanie, i wy­daję mi się, że mu podołałam. Czuję się jak gdy­bym doz­nała zwycięstwa. Zwy­cięstwa nad sobą. Po­konałam jedną ze swoich słabości. Udało mi się. Czuję się jak­bym doz­nała zwycięstwa. Zwy­cięstwa nad sobą. Od dzi­siaj uwierzę w siebie. Będę tą wiarę trzy­mać moc­no przy so­bie by jej nie puścić.Jeśli człowiek zas­ta­nawia się nad swym ciałem i nad swą mo­ral­nością, to zaz­wyczaj stwier­dza, że jest chory.