W ogóle nie myślę o tym, co będzie jut­ro, ani o tym, co było wczo­raj. Nie myślę na­wet o tym, co zdarzy się za dziesięć mi­nut. Dla mnie is­tnieje tyl­ko ta chwi­la. Jeśli jest dob­ra, skar­bie, to czuję się szczęśli­wa. A jeśli kiep­ska, jak choćby pod­czas czy­tania te­go spra­woz­da­nia, po pros­tu cze­kam, aż prze­minie. Każdą chwilę trak­tuję odrębnie. I ty też po­win­naś się te­go nauczyć.


w ogó-nie myślę-o tym-co będzie-jut­ro-ani-o tym-co było-wczo­raj-nie myślę-na­wet-o tym-co zdarzy ę-za dziesięć-mi­nut
olivia goldsmithw ogólenie myślęo tymco będziejut­roanico byłowczo­rajnie myślęna­wetco zdarzy sięza dziesięćmi­nutdla mnieis­tniejetyl­kota chwi­lajeśli jest dob­raskar­bieto czuję sięszczęśli­waa jeślikiep­skajak choćbypod­czasczy­taniate­gospra­woz­da­niapo pros­tucze­kamaż prze­miniekażdą chwilętrak­tujęodrębniei ty teżpo­win­naś sięnauczyćw ogóle nie myślęnie myślę o tymco będzie jut­roani o tymco było wczo­rajnie myślę na­wetna­wet o tymco zdarzy się za dziesięćza dziesięć mi­nutdla mnie is­tniejeis­tnieje tyl­kotyl­ko ta chwi­lato czuję się szczęśli­waa jeśli kiep­skajak choćby pod­czaspod­czas czy­taniaczy­tania te­gote­go spra­woz­da­niapo pros­tu cze­kamkażdą chwilę trak­tujętrak­tuję odrębniei ty też po­win­naś siępo­win­naś się te­gote­go nauczyćw ogóle nie myślę o tymnie myślę na­wet o tymco zdarzy się za dziesięć mi­nutdla mnie is­tnieje tyl­kois­tnieje tyl­ko ta chwi­lajak choćby pod­czas czy­taniapod­czas czy­tania te­goczy­tania te­go spra­woz­da­niakażdą chwilę trak­tuję odrębniei ty też po­win­naś się te­gopo­win­naś się te­go nauczyć

Każdy myśli, że miłość po­win­na być na­miętna. Niewyobrażalna. Po­win­na mnie porwać? Ale jak? Kiedy? Gdzie? Czy może mnie do­paść w par­ku? Na uli­cy? W do­mu przed telewizorem? Nie wiem. Po­win­nam się tym mar­twić? A co jeśli jej nie spot­kam... Jeśli się mi­niemy? Może już się to stało... Jeśli tak to przep­raszam. Przep­raszam, że nie mogłam cię po­kochać. Może po­kocham cię jut­ro? Nie wiem. Ale mam nadzieję...Wczo­raj na niebie nie było Cię, kocha­na Gwiaz­do. Dziś, kiedy oświet­lasz mą twarz, czuję się tak, jak­by On też powrócił i rozświet­lił tę ciem­ność, o której tak bar­dzo często Ci opo­wiadam. Tak cu­dow­nie jest móc znów po­wie­dzieć Ci Wys­tar­czy tyl­ko za­mienić Nie wie­działem, że ad­mi­nis­tra­torzy mo­nito­rują tek­sty pod­czas ich za­mie­szcza­nia ... nies­te­ty ... nie dzieje się dob­rze! Wkrótce już w ogóle nie będzie można na­pisać na­wet słowa o tym jak ten świat się przew­ra­ca do góry nogami!!! Oto właśnie, cze­go mi pot­rze­ba, ta­kiej pros­tej dziew­czy­ny, ta­kiej białej, szlachec­kiej dziew­czy­ny, tak... wie­czo­ry całe spędzać z nią ra­zem przy ko­minie, z taką niepo­kalaną, nieświadomą ni grzechu, ni cno­ty. Czuć ko­bietę przy so­bie, która nie zna ani za­sad, ani teorii, ani kierunków, ani żad­nych izmów, tyl­ko jest ser­cem, gorącym, czys­tym ser­cem! Ha! za­pom­niałoby się wte­dy o bladze i nudzie.A jeśli kiedyś każdy z nas by się zgu­bił poszu­kam Cię, lecz ty też szu­kać mnie musisz. To nie będzie łat­we, lecz dasz so­bie radę jeśli za­leży Ci na mnie tak jak mówisz.