W su­mie działanie Kościoła wy­dało mu się znacznie bar­dziej up­rawnione w przy­pad­ku pog­rzebów niż na­rodzin czy ślubów. Kościół był tu w swoim żywiole, miał coś do po­wie­dze­nia na te­mat śmier­ci; w wy­pad­ku miłości było to zde­cydo­wanie bar­dziej wątpliwe.


w su­mie-działanie-kościoła-wy­dało-mu ę-znacznie-bar­dziej-up­rawnione-w przy­pad­ku-pog­rzebów-ż-na­rodzin-czy-ślubów
h » michel houellebecq » mapa i terytoriumw su­miedziałaniekościoławy­dałomu sięznaczniebar­dziejup­rawnionew przy­pad­kupog­rzebówniżna­rodzinczyślubówkościół byłtu w swoimżywiolemiałcośdo po­wie­dze­niana te­matśmier­ciw wy­pad­kumiłościbyłoto zde­cydo­waniewątpliwew su­mie działaniedziałanie kościołakościoła wy­dałowy­dało mu sięmu się znacznieznacznie bar­dziejbar­dziej up­rawnioneup­rawnione w przy­pad­kuw przy­pad­ku pog­rzebówpog­rzebów niżniż na­rodzinna­rodzin czyczy ślubówkościół był tu w swoimtu w swoim żywiolemiał coścoś do po­wie­dze­niado po­wie­dze­nia na te­matna te­mat śmier­ciw wy­pad­ku miłościmiłości byłobyło to zde­cydo­wanieto zde­cydo­wanie bar­dziejbar­dziej wątpliwew su­mie działanie kościoładziałanie kościoła wy­dałokościoła wy­dało mu sięwy­dało mu się znaczniemu się znacznie bar­dziejznacznie bar­dziej up­rawnionebar­dziej up­rawnione w przy­pad­kuup­rawnione w przy­pad­ku pog­rzebóww przy­pad­ku pog­rzebów niżpog­rzebów niż na­rodzinniż na­rodzin czyna­rodzin czy ślubówkościół był tu w swoim żywiolemiał coś do po­wie­dze­niacoś do po­wie­dze­nia na te­matdo po­wie­dze­nia na te­mat śmier­ciw wy­pad­ku miłości byłomiłości było to zde­cydo­waniebyło to zde­cydo­wanie bar­dziejto zde­cydo­wanie bar­dziej wątpliwe

Tak nag­le się poz­na­li. Tak przy­pad­ko­wo. Przez przy­padek poz­na­wali się co­raz bar­dziej i bar­dziej. Tak sta­li się dla siebie naj­ważniej­szy­mi ludźmi na świecie. Zu­pełnie przez przypadek.Na­wet to, co naj­bar­dziej przy­pad­ko­we, jest w os­ta­tecznym rachun­ku koniecznością.Im bar­dziej chce, tym bar­dziej mi nie wychodzi... Co­raz bar­dziej to wszys­tko niszczę, niż scalam...Ludzie myślą, że żyją bar­dziej in­tensyw­nie niż zwierzęta, niż rośli­ny, a tym bar­dziej - niż rzeczy. Zwierzęta przeczu­wają, że żyją bar­dziej in­tensyw­nie niż rośli­ny i rzeczy. Rośli­ny śnią, że żyją bar­dziej in­tensyw­nie niż rzeczy. A rzeczy trwają, i to trwa­nie jest bar­dziej życiem niż co­kol­wiek innego.By­wają ko­biety miłujące bar­dziej pieniądze niż przy­jaciół, a kochanków bar­dziej niż pieniądze.Czy jest coś bar­dziej przy­jem­ne­go niż sta­rość otoczo­na młodością, która chce się cze­goś nauczyć?