Właśnie zas­ta­nawiałam się czy gdy będziesz tak da­leko ode mnie to czy cho­ciaż przez chwi­le po­myślisz o mnie,zatęsknisz za mną. I wiesz do ja­kiego wnios­ku doszłam ? Że nie,jed­nak nie. __________________________________ *mi­nusuj­cie ile chcecie. Jed­nak mu­siałam to gdzieś na­pisać i fak­tycznie mi ja­koś lepiej.


właśnie-zas­­nawiałam ę-czy-gdy-będziesz-tak-da­leko-ode-mnie-to czy-cho­ciaż-przez-chwi­-po­myślisz-o mniezatęsknisz-za mną-i
królik xdwłaśniezas­ta­nawiałam sięczygdybędziesztakda­lekoodemnieto czycho­ciażprzezchwi­lepo­myśliszo mniezatęskniszza mnąwieszdo ja­kiegownios­kudoszłameniejed­nakniemi­nusuj­cieilechceciejed­nakmu­siałamto gdzieśna­pisaći fak­tyczniemi ja­koślepiejwłaśnie zas­ta­nawiałam sięzas­ta­nawiałam się czyczy gdygdy będzieszbędziesz taktak da­lekoda­leko odeode mniemnie to czyto czy cho­ciażcho­ciaż przezprzez chwi­lechwi­le po­myśliszi wieszwiesz do ja­kiegodo ja­kiego wnios­kuwnios­ku doszłamdoszłam__________________________________ *mi­nusuj­cie*mi­nusuj­cie ileile chceciejed­nak mu­siałammu­siałam to gdzieśto gdzieś na­pisaćna­pisać i fak­tyczniei fak­tycznie mi ja­kośmi ja­koś lepiejwłaśnie zas­ta­nawiałam się czyzas­ta­nawiałam się czy gdyczy gdy będzieszgdy będziesz takbędziesz tak da­lekotak da­leko odeda­leko ode mnieode mnie to czymnie to czy cho­ciażto czy cho­ciaż przezcho­ciaż przez chwi­leprzez chwi­le po­myśliszi wiesz do ja­kiegowiesz do ja­kiego wnios­kudo ja­kiego wnios­ku doszłamwnios­ku doszłam__________________________________ *mi­nusuj­cie ile*mi­nusuj­cie ile chceciejed­nak mu­siałam to gdzieśmu­siałam to gdzieś na­pisaćto gdzieś na­pisać i fak­tyczniena­pisać i fak­tycznie mi ja­kośi fak­tycznie mi ja­koś lepiej

Nie naw­ra­caj mnie, Bo wiesz że Cię nie usłucham. Nie myśl o mnie, Bo wiesz że Cię zlekceważę. Nie prze­bywaj przy mnie, Bo wiesz że Cię zranię. Nie rób nicze­go dla mnie, Bo wiesz że te­go nie docenię. Po pro­su pozwól mi: Być przy Tobie, Myśleć o Tobie, Prze­mawiać do Ciebie, I czy­nić dla Ciebie dobro. Jed­nak mam jedną prośbę. Nie porzuć mnie. Bo wte­dy stoczę się w krainę ciem­ności i bólu.Chciałabym coś napisać, po­kazać co we mnie siedzi. Tyl­ko ja­koś tak trudno, czy nie zaczną gadać sąsiedzi? Bo ja nig­dy nie mówię, co mi tam w duszy gra. Zaw­sze myślałam, że dzięki te­mu uchro­nię się od zła. Te­raz już sa­ma nie wiem czy się cza­sem nie pomyliłam. Cho­ciaż pra­wie samą siebie, o tym ja­ka jestem zmyliłam. Chciałabym chy­ba to od­kręcić jakoś. Bo ta­kie sa­mot­ne życie, ma jed­nak słabą jakość.Naj­le­piej będzie jak zacznę od początku,pew­ne­go dnia w moim życiu po­jawił sie chłopak o imieniu Dominik. Nig­dy nie spot­ka­liśmy się w rzeczy­wis­tości, z cze­go bar­dzo sie cieszę. Pew­ne­go dnia gdy wróciłam do do­mu ze szkoły i weszłam na fb mialam jed­no zap­rosze­nia do zna­jomych właśnie od te­go chłopa­ka,długo zas­ta­nawiałam sie czy je przyjąć,jed­nak cieka­wość zwy­cięzy­la. Zaak­cepto­wałam,po kil­ku dniach na­pisał do mnie, Ru­dy włos otu­la mnie jak szal, szal pachnący ta­jem­nicą poznania. W ser­cu czu­je skwier­czący żal, Uciekła - ig­no­rując mo­je wzywania. Wzrok błękit­ny, intymny jak ko­lac­ja ze śniadaniem Jed­nak to zdjęcie, ob­raz zimny nie otu­li mnie przed spa­niem. Oko jed­nak mo­je ucieszy us­miech na twarzy wywoła Do snu jed­nak mi sie nie śpieszy Cze­ka tu na mnie jej pierś goła...Poczołgałam się z pow­ro­tem do łóżka i na­ciągnęłam prześcieradło na głowę. Po­nieważ jed­nak prze­puszczało światło, wtu­liłam twarz w po­duszkę, żeby stworzyć złudze­nie, że jest noc. Zas­ta­nawiałam się nad tym, czy nie na­leżałoby może wstać, ale nie mogłam zna­leźć żad­ne­go po­wodu. Nic ani nikt na mnie nie czekał.Już nie mogę. Brak mi snu. Słowa wciąż się gnieżdżą w gardle. Już nie mogę. Brak mi tchu. A dech mi za­biera gdy ci w oczy patrzę. Jed­nak nie wiem co mi dzi­siaj na myśl przyjdzie. Czy to będziesz ty  czy może tyl­ko gwiaz­dy błysk. Co nas łączy, czy wiesz może? Bo ogień mi kłęby słońca z oczu zrywa. Bo mi wo­da z oczu kapie. Bo mi przyk­ro że Cię kochać już nie potrafię.