Włosy pat­rzą na twe pyszczydło, a lus­tro widzi szor­stkie bydło. Ich us­ta w szy­der­czym uśmie­chu tkwią. Szczerzą zęby i z Ciebie drwią.


włosy-pat­rzą-na twe-pyszczydło-a-lus­tro-widzi-szor­stkie-bydło-ich-us­-w szy­der­czym-uśmie­chu-tkwią-szczerzą-zęby-i z ciebie
aliiswłosypat­rząna twepyszczydłolus­trowidziszor­stkiebydłoichus­taw szy­der­czymuśmie­chutkwiąszczerzązębyi z ciebiedrwiąwłosy pat­rząpat­rzą na twena twe pyszczydłolus­tro widziwidzi szor­stkieszor­stkie bydłoich us­taus­ta w szy­der­czymw szy­der­czym uśmie­chuuśmie­chu tkwiąszczerzą zębyzęby i z ciebiei z ciebie drwiąwłosy pat­rzą na twepat­rzą na twe pyszczydłoa lus­tro widzilus­tro widzi szor­stkiewidzi szor­stkie bydłoich us­ta w szy­der­czymus­ta w szy­der­czym uśmie­chuw szy­der­czym uśmie­chu tkwiąszczerzą zęby i z ciebiezęby i z ciebie drwiąwłosy pat­rzą na twe pyszczydłoa lus­tro widzi szor­stkielus­tro widzi szor­stkie bydłoich us­ta w szy­der­czym uśmie­chuus­ta w szy­der­czym uśmie­chu tkwiąszczerzą zęby i z ciebie drwiąa lus­tro widzi szor­stkie bydłoich us­ta w szy­der­czym uśmie­chu tkwią

Pat­rzę w lus­tro i widzę zło, chcę zbić te lus­tro ale to ,Mo­je Lus­tro Zła. Mi­jają la­ta i ciągle to sa­mo pi­cie, bi­cie i prze­moc. Zaw­sze Byłam uświada­miana że, Jes­tem brzyd­ka gru­ba i i nic nie znaczę a je­dak jestem.W uśmie­chu ko­biety tkwią wiel­kie tajemnice.Boję się, cho­ler­nie się boję, że się w To­bie za­kocham. Że będę za Tobą tęsknić nap­rawdę. Że będzie bra­kować mi two­jego uśmie­chu i że to Ty będziesz wy­woływał u mnie ten naj­szczer­szy. Że będę chciała do Ciebie zadzwo­nić o 3 w no­cy i po­wie­dzieć, że mi ser­ducho mięknie, że nie poz­naję się już w lus­trze. I że zmieniłeś coś we mnie, na zawsze.Stałaś wśród śmie­chu i szy­der­stw wy­lewu, jak anioł smut­ku i ar­cha­nioł gniewu.Pat­rzą w twarz, uśmie­chają się, mówią; jak się masz? A za ple­cami ob­ga­dują; pat­rzcie na je­go ryj, jak on w ogóle może wyjść w do­mu, po­winien tam zostać Dla hi­pok­ry­ty ri­pos­ta, los in­nych po­zos­taw, bo Ciebie w życiu może spot­kać niejed­na chłosta.So­wa na drzewie szy­der­czym okiem łypie. Wys­tu­kał dzięcioł.