w bez­sze­les­tnym oddechu ro­zed­rga­nie myśli de­likat­nie kołysze brzoza przy­kuwa szczegółami wej­rze­nie przeszłego splątania roz­biega­nych oczu naj­subtel­niej ujmuje pew­nym objęciem nadziei us­po­kajając roztrzęsienie be­zin­te­resow­nie podaruje prze­pełnione ma­gią uczucie które­go człowiek cza­sem nie daje 


w-bez­sze­­tnym-oddechu-ro­zed­rga­nie-myśli-de­likat­nie-kołysze-brzoza-przy­kuwa-szczegółami-wej­rze­nie-przeszłego-splątania
papużkabez­sze­les­tnymoddechuro­zed­rga­niemyślide­likat­niekołyszebrzozaprzy­kuwaszczegółamiwej­rze­nieprzeszłegosplątaniaroz­biega­nychoczunaj­subtel­niejujmujepew­nymobjęciemnadzieius­po­kajającroztrzęsieniebe­zin­te­resow­niepodarujeprze­pełnionema­giąuczuciektóre­goczłowiekcza­semnie daje w bez­sze­les­tnymbez­sze­les­tnym oddechuoddechu ro­zed­rga­niero­zed­rga­nie myślimyśli de­likat­niede­likat­nie kołyszekołysze brzozabrzoza przy­kuwaprzy­kuwa szczegółamiszczegółami wej­rze­niewej­rze­nie przeszłegoprzeszłego splątaniasplątania roz­biega­nychroz­biega­nych oczuoczu naj­subtel­niejnaj­subtel­niej ujmujeujmuje pew­nympew­nym objęciemobjęciem nadzieinadziei us­po­kajającus­po­kajając roztrzęsienieroztrzęsienie be­zin­te­resow­niebe­zin­te­resow­nie podarujepodaruje prze­pełnioneprze­pełnione ma­giąma­gią uczucieuczucie które­goktóre­go człowiekczłowiek cza­semcza­sem nie daje w bez­sze­les­tnym oddechubez­sze­les­tnym oddechu ro­zed­rga­nieoddechu ro­zed­rga­nie myśliro­zed­rga­nie myśli de­likat­niemyśli de­likat­nie kołyszede­likat­nie kołysze brzozakołysze brzoza przy­kuwabrzoza przy­kuwa szczegółamiprzy­kuwa szczegółami wej­rze­nieszczegółami wej­rze­nie przeszłegowej­rze­nie przeszłego splątaniaprzeszłego splątania roz­biega­nychsplątania roz­biega­nych oczuroz­biega­nych oczu naj­subtel­niejoczu naj­subtel­niej ujmujenaj­subtel­niej ujmuje pew­nymujmuje pew­nym objęciempew­nym objęciem nadzieiobjęciem nadziei us­po­kajającnadziei us­po­kajając roztrzęsienieus­po­kajając roztrzęsienie be­zin­te­resow­nieroztrzęsienie be­zin­te­resow­nie podarujebe­zin­te­resow­nie podaruje prze­pełnionepodaruje prze­pełnione ma­giąprze­pełnione ma­gią uczuciema­gią uczucie które­gouczucie które­go człowiekktóre­go człowiek cza­semczłowiek cza­sem nie daje 

Ko­bieta od­da­je się cza­sem naj­pełniej, za­nim jeszcze od­da się fi­zycznie, od­da­je słowem, drob­nym ges­tem, prze­lot­nym po­całun­kiem, a cza­sem uległość mo­ral­na by­wa dla niej ważniej­sza od uległości fi­zycznej, która z roz­maitych po­wodów może w ogóle nie nastąpić.Je­dynym całko­wicie be­zin­te­resow­nym przy­jacielem, które­go można mieć na tym in­te­resow­nym świecie, ta­kim, który nig­dy go nie opuści, nig­dy nie okaże się niew­dzięcznym lub zdradziec­kim, jest pies. Po­całuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wy­liże ra­ny od­niesione w star­ciu z bru­tal­nością świata. Kiedy wszys­cy in­ni przy­jaciele odejdą, on pozostanie.Cza­sem boję się Twoich niebies­kich oczu... Cza­sem boję się, że są prze­pełnione miłością nie do mnie...w bra­ku zbędnych słów od­dać bez­wied­ne mgnienia ta­necznym kro­kom wiatru chwy­tać roz­biega­ne szepty zbłąka­ne w zielo­nych grzywach półprzy­tom­nych nimf na­siąkają pa­piero­we sumienia by sączyć wczo­raj­sze krople nie­chcianych wspomnień w spo­koj­nym od­dechu dnia krtań przełyka znośniej chwile łagodząc spląta­nie myśli Uśmiech na moich ustach czai się jak kot które­go głaszczesz spojrzeniem czekasz widzę to nie chcesz go wystraszyć w końcu wy­ciągasz rękę mo­je myśli zjeżone ze strachu choć oddech już łasi się do palców nie wiem co robić pod­daję się pieszczota prze­biega de­likat­nie przez popołudnie mruczę.Ta­ka roz­pacz by­wa czar­niej­sza niż noc. Ma zwiot­czałe człon­ki,opuszczo­ne ra­miona i załza­wione spoj­rze­nie. Drży jak w de­lirium. Przy­pomi­na ne­gatyw fo­tog­ra­fii we­sel­nej. Budzi myśli o stud­niach, lochach, za­walo­nych pie­cza­rach i po­lar­nych mro­zach. Krad­nie tlen. Zap­rasza głód. Mod­litwy uciekają, nie dając się łowić. Skrzeczy fa­tum. Ale i kołacze się błysk nadziei, bo pu­ki życia - póty nadzieja.