W moich posiadłościach słońce nie zachodzi.


w-moich-posiadłościach-słoń-nie-zachodzi
karol vmoichposiadłościachsłońceniezachodziw moichmoich posiadłościachposiadłościach słońcesłońce nienie zachodziw moich posiadłościachmoich posiadłościach słońceposiadłościach słońce niesłońce nie zachodziw moich posiadłościach słońcemoich posiadłościach słońce nieposiadłościach słońce nie zachodziw moich posiadłościach słońce niemoich posiadłościach słońce nie zachodzi

Niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym.Słońce zachodzi Cienie w swej istocie Idą żerować Zachodzi słońce, ciepłem otu­la horyzont. Pro­mieniami nadziei.Jes­teś ob­sesją moich myśli... Naj­większym pożąda­niem dla moich oczu, Po­kusą dla moich ust.. Tor­turą dla mej tęsknoty, I wreszcie zu­pełną zgubą dla mo­jej duszy! W grud­niu chodzi o to, żeby być trochę smut­niej­szym. Opo­wiadać krótszy­mi zda­niami i mniej uśmie­chać się pięknie. Mieć ta­kie oczy zas­pa­ne, jak po­ranek. Nie do­pijać ka­wy, przyk­ry­wać się ko­cem za dnia i usy­piać w so­bie słońce. Grudzień to ta­ka depresja. Miesiąc moich urodzin.Kradłeś po­całun­ki moich dłoni a po­tem zap­la­tałeś je w mo­je włosy Kradłeś po­całun­ki ust moich i za­mykałeś je w swoim wnętrzu Kradłeś zachwyt moich spojrzeń i od­da­wałeś je w namiętności... Roz­kwi­tałam w tęczówkach Twoich oczu Roz­kwi­tałam w Twoim dotyku A Ty pat­rzyłeś jak z zam­knięte­go pąka prze­mieniam się w różę...