W polityce jest czasem jak w gramatyce: błąd, który popełniają wszyscy, zostaje w końcu uznany za zasadę.


w-polityce-jest-czasem-jak-w-gramatyce-błąd-który-popełniają-wszyscy-zostaje-w-końcu-uznany-za-zasadę
andre maleauxpolitycejestczasemjakgramatycebłądktórypopełniająwszyscyzostajekońcuuznanyzazasadęw politycepolityce jestjest czasemczasem jakjak ww gramatycektóry popełniająpopełniają wszyscyzostaje ww końcukońcu uznanyuznany zaza zasadęw polityce jestpolityce jest czasemjest czasem jakczasem jak wjak w gramatycektóry popełniają wszyscyzostaje w końcuw końcu uznanykońcu uznany zauznany za zasadęw polityce jest czasempolityce jest czasem jakjest czasem jak wczasem jak w gramatycezostaje w końcu uznanyw końcu uznany zakońcu uznany za zasadęw polityce jest czasem jakpolityce jest czasem jak wjest czasem jak w gramatycezostaje w końcu uznany zaw końcu uznany za zasadę

W polityce dzieje się często tak jak w gramatyce. Błąd, który popełniają wszyscy, zostaje uznany jako prawidło.Pierwszy błąd, który ludzie popełniają to fakt, że nie wiedzą, co chcą osiągnąćZasadę, na mocy której każda zmiana, jeśli jest korzystna, zostaje zachowana, nazwałem Kobiety popełniają - tak w życiu jak i za kierownicą samochodu -tylko dopuszczalne grzechy; mężczyźni natomiast popełniają w obu przypadkach najstraszliwsze akty gwałtu.Najlepszym przyjacielem człowieka jest samotność - gdy wszyscy odejdą, ona jedna zostaje.Wszyscy mężczyźni popełniają błędy, ale żonaci mężczyźni szybciej się o nich przekonują.