W ręku z bi­letem do nikąd na pe­ronie widmo nasze stac­je nigdy nie powtórzą się słowa na dnie stud­ni utonęły prze­mokłe stra­ciły wydźwięk w oczach ślad zas­tygłych łez wiatr pa­noszy myśli zbłąkane chwi­le por­wa­ne smut­kiem oblane na pe­ronie wid­mo z bi­letem do nikąd po­ciąg nie przy­jedzie już spóźnione marze­nia ... 24.05.2016 Malusia_035 


w-ręku-z bi­letem-do nikąd-na-pe­ronie-widmo-nasze-stac­-nigdy-nie-powtórzą-ę-słowa-na dnie-stud­-utonęły-prze­mokłe-stra­ły
malusia_035rękuz bi­letemdo nikądnape­roniewidmonaszestac­jenigdyniepowtórząsięsłowana dniestud­niutonęłyprze­mokłestra­ciływydźwiękoczachśladzas­tygłychłezwiatrpa­noszymyślizbłąkanechwi­lepor­wa­nesmut­kiemoblanewid­mobi­letempo­ciągnie przy­jedziejużspóźnionemarze­nia24052016malusia035 w rękuręku z bi­letemz bi­letem do nikąddo nikąd nana pe­roniepe­ronie widmowidmo naszenasze stac­jestac­je nigdynigdy nienie powtórząpowtórzą sięsię słowasłowa na dniena dnie stud­nistud­ni utonęłyutonęły prze­mokłeprze­mokłe stra­ciłystra­ciły wydźwiękwydźwięk ww oczachoczach śladślad zas­tygłychzas­tygłych łezłez wiatrwiatr pa­noszypa­noszy myślimyśli zbłąkanezbłąkane chwi­lechwi­le por­wa­nepor­wa­ne smut­kiemsmut­kiem oblaneoblane nana pe­roniepe­ronie wid­mowid­mo zz bi­letembi­letem do nikąddo nikąd po­ciągpo­ciąg nie przy­jedzienie przy­jedzie jużjuż spóźnionespóźnione marze­niamarze­niaw ręku z bi­letemręku z bi­letem do nikądz bi­letem do nikąd nado nikąd na pe­roniena pe­ronie widmope­ronie widmo naszewidmo nasze stac­jenasze stac­je nigdystac­je nigdy nienigdy nie powtórząnie powtórzą siępowtórzą się słowasię słowa na dniesłowa na dnie stud­nina dnie stud­ni utonęłystud­ni utonęły prze­mokłeutonęły prze­mokłe stra­ciłyprze­mokłe stra­ciły wydźwiękstra­ciły wydźwięk wwydźwięk w oczachw oczach śladoczach ślad zas­tygłychślad zas­tygłych łezzas­tygłych łez wiatrłez wiatr pa­noszywiatr pa­noszy myślipa­noszy myśli zbłąkanemyśli zbłąkane chwi­lezbłąkane chwi­le por­wa­nechwi­le por­wa­ne smut­kiempor­wa­ne smut­kiem oblanesmut­kiem oblane naoblane na pe­roniena pe­ronie wid­mope­ronie wid­mo zwid­mo z bi­letemz bi­letem do nikądbi­letem do nikąd po­ciągdo nikąd po­ciąg nie przy­jedziepo­ciąg nie przy­jedzie jużnie przy­jedzie już spóźnionejuż spóźnione marze­niaspóźnione marze­nia

Za­biliśmy dzi­siaj miłość Szty­letem os­trych słów I ciem­niej się zrobiło I ja­koś chłod­niej nam znów Zapłakałoby się sobie Lecz brakło w stud­ni łez 'Wróć' twe ser­ce nie powie I ja mu nie po­wiem też Choć smu­tek nas kołysze Op­la­ta wspom­nień nić Idziemy wciąż w tę ciszę da­lej... A da­lej nie ma nic Marze­nia... Co to ta­kiego jest? Marze­nia to coś pięknego. To wytwór naszej wyob­raźni Marze­nia poz­wa­lają nam prze­nieśc się Tak gdzie fi­zycznie nie możemy Marze­nia spra­wiają że czujemy Ciepło w naszych sercach Świat bez marzeń byłby niczym Byłby zwykłym two­rem, poz­ba­wionym magiczności Marzyc może każdy... Może za­tapiac się w niez­na­ne otchłanie Swo­je smut­ki może to­pic w myślach Marze­nia poz­wa­lają przet­rwac coś... Ubar­wiają nasze życie.... Marze­nia sen­sem i cu­dem życia! Noc roz­sy­pała gwiaz­dy na niebie dwie is­kry płomien­ny ta­niec zaczyna wiatr w pościeli fa­luje i kwiat lo­tosu rozchyla us­ta­mi gładź ra­mion jedwab zwie­dzaj każdy zakamarek drżenie przy­jem­nie przeszywa myśli krzyczą osza­lałe Opi­nia pub­liczna to lin­cz, lin­cz zaś zaw­sze sta­nowi roz­rywkę. Na­wet jeśli za­miast pis­to­letem posłużymy się ar­ty­kułem w gazecie.Spa­lić się w twoich oczach spłonąć w ramionach rozpłynąć się na twoich ustach za­topić w Ciebie sprag­nionym twój za­pach pul­sujący w żyłach drżąca skóra z roz­koszy uniesienia odurze­ni sobą spełniamy Nasze marze­nia ... 09.07.2015 Malusia_035 Cze­mu go jeszcze się nie pod­dała? Hmm...Za dużo jej dał, żeby mogła przes­tać. Zbyt wiele ją nau­czył. Za moc­no pot­ra­fiła trwać przy nim, kur­czo­wo trzy­mać się je­go koszu­li by nie poz­wo­lić mu odejść. Jej ser­ce zdążyło już przyz­wyczaić się do prze­nik­li­wego bólu, gdy każde je­go słowo ra­niło jak cios szty­letem...Za bar­dzo go kochała..