We­na już nie ta z Dziado­wej Kłody Mo­je li­mery­ki nie pier­wszej wody Lecz nic mi spra­wy talentu Wyr­wałaś mnie z zamętu Poezją są Two­je pełne wersów lody 


we­na-już-nie  z dziado­wej-kłody-mo­-li­mery­ki-nie pier­wszej-wody-lecz-nic-mi spra­wy-talentu-wyr­wałaś-mnie-z zamę-poezją
fyrflewe­najużnie ta z dziado­wejkłodymo­jeli­mery­kinie pier­wszejwodylecznicmi spra­wytalentuwyr­wałaśmniez zamętupoezjąsą two­jepełnewersówlody we­na jużjuż nie ta z dziado­wejnie ta z dziado­wej kłodykłody mo­jemo­je li­mery­kili­mery­ki nie pier­wszejnie pier­wszej wodywody leczlecz nicnic mi spra­wymi spra­wy talentutalentu wyr­wałaśwyr­wałaś mniemnie z zamętuz zamętu poezjąpoezją są two­jesą two­je pełnepełne wersówwersów lody we­na już nie ta z dziado­wejjuż nie ta z dziado­wej kłodynie ta z dziado­wej kłody mo­jekłody mo­je li­mery­kimo­je li­mery­ki nie pier­wszejli­mery­ki nie pier­wszej wodynie pier­wszej wody leczwody lecz niclecz nic mi spra­wynic mi spra­wy talentumi spra­wy talentu wyr­wałaśtalentu wyr­wałaś mniewyr­wałaś mnie z zamętumnie z zamętu poezjąz zamętu poezją są two­jepoezją są two­je pełnesą two­je pełne wersówpełne wersów lody 

A: Nig­dy nie całuje się na pier­wszej randce. K: Dlaczego? A: Bo jak mi się spo­dobasz to się za­kocham i pew­nie mnie zranisz. K: Nie zranie. tydzień później zranił. -Nieistniejąca
a nig­dy-nie całuje ę-na pier­wszej-randce-k-dlaczego-a-bo jak mi ę-spo­dobasz-to ę-za­kocham-i pew­nie-mnie-zranisz-k-nie-zranie