We­roni­ka Kaw­lew­ska Stałam sa­ma wpat­rzo­na w mur wrażliwości. Mu­ry są niezniszczalne. Ten był inny. Kruchy jak piasek, Jak sól, Jak szkło. Bo we mnie ta cecha przeważa. Wrażli­wość, wrażliwość. Ta jakże wier­na WRAŻLIWOŚĆ Kłopot za kłopotem Łza za łzą Cier­pienie za cierpieniem. Ona wyg­ry­wa z wszystkimi, Niena­wiść od niej słab­sza, przy niej krucha jak szkło. Każdy wyścig wygrywa. Nie łat­wo się z nią zmierzyć. Jest tyl­ko je­den przeciwnik, Który może z nią zwyciężyć Sil­na miłość, Tyl­ko sil­na miłość Silna Tyl­ko ona..


we­roni­ka-kaw­lew­ska-stałam-­-wpat­rzo­na-w mur-wrażliwoś-mu­ry-są niezniszczalne-ten-był-inny-kruchy-jak piasek-jak-sól-jak
lelusiowawe­roni­kakaw­lew­skastałamsa­mawpat­rzo­naw murwrażliwościmu­rysą niezniszczalnetenbyłinnykruchyjak piasekjaksólszkłobowe mnieta cechaprzeważawrażli­wośćwrażliwośćjakżewier­nawraliwoŚĆkłopotza kłopotemŁzaza łzącier­pienieza cierpieniemonawyg­ry­waz wszystkiminiena­wiśćod niejsłab­szaprzyniejkruchajak szkłokażdywyścigwygrywaniełat­wo sięz niązmierzyćjesttyl­koje­denprzeciwnikktórymożezwyciężyćsil­namiłośćtyl­kosil­namiłośćsilnaonawe­roni­ka kaw­lew­skakaw­lew­ska stałamstałam sa­masa­ma wpat­rzo­nawpat­rzo­na w murw mur wrażliwościmu­ry są niezniszczalneten byłbył innykruchy jak piasekjak sóljak szkłobo we mniewe mnie ta cechata cecha przeważata jakżejakże wier­nawier­na wraŻliwoŚĆwraŻliwoŚĆ kłopotkłopot za kłopotemza kłopotem ŁzaŁza za łząza łzą cier­pieniecier­pienie za cierpieniemona wyg­ry­wawyg­ry­wa z wszystkiminiena­wiść od niejod niej słab­szaprzy niejniej kruchakrucha jak szkłokażdy wyścigwyścig wygrywanie łat­wo sięłat­wo się z niąz nią zmierzyćjest tyl­kotyl­ko je­denje­den przeciwnikktóry możemoże z niąz nią zwyciężyćzwyciężyć sil­nasil­na miłośćtyl­ko sil­nasil­na miłośćmiłość silnasilna tyl­kotyl­ko onawe­roni­ka kaw­lew­ska stałamkaw­lew­ska stałam sa­mastałam sa­ma wpat­rzo­nasa­ma wpat­rzo­na w murwpat­rzo­na w mur wrażliwościten był innybo we mnie ta cechawe mnie ta cecha przeważata jakże wier­najakże wier­na wraŻliwoŚĆwier­na wraŻliwoŚĆ kłopotwraŻliwoŚĆ kłopot za kłopotemkłopot za kłopotem Łzaza kłopotem Łza za łząŁza za łzą cier­pienieza łzą cier­pienie za cierpieniemona wyg­ry­wa z wszystkiminiena­wiść od niej słab­szaprzy niej kruchaniej krucha jak szkłokażdy wyścig wygrywanie łat­wo się z niąłat­wo się z nią zmierzyćjest tyl­ko je­dentyl­ko je­den przeciwnikktóry może z niąmoże z nią zwyciężyćz nią zwyciężyć sil­nazwyciężyć sil­na miłośćtyl­ko sil­na miłośćsil­na miłość silnamiłość silna tyl­kosilna tyl­ko ona

Nie wiem czy życie jest sil­niej­sze od śmier­ci, ale miłość była sil­niej­sza od obu.Mój miły masz ta­kie wiel­kie czar­ne oczy jak strach I uśmiech jak księżyc pośrod­ku tej nocy - Spójrz! mówię - Gwiaz­dy drżą A ty się śmiejesz Mój miły jes­teśmy tak blisko od gwiazd dzieli nas tyl­ko cien­ki su­fit rozsądku kruchy jak szkło Miłość jest jak nar­ko­tyk. Do za­kocha­nia je­den krok, a do od­kocha­nia długa te­rapia. Działać może z pa­re dni, miesiąc, rok, ale zaw­sze do niej wrócisz.nie pom­niej­sza żalu pus­ta bu­tel­ka.... jak kruche szkło ser­ce pęka.................. M.Deszcz? To naj­smut­niej­sza po­ra dnia. Kiedyś lu­biłam deszcz... Tańczyć pośród je­go kropel... Pi­sać wier­sze siedząc na parapecie... Sie­dzieć przy ko­min­ku z książką i herbatą... A naj­bar­dziej lu­biłam gdy siadałeś obok, Trzy­małeś mnie za rękę.. Bez słów wpat­ry­waliśmy się w ten Ob­raz za oknem... Ale Ciebie już niema... Zos­tałam tyl­ko ja i ten deszcz... Deszcz? To naj­smut­niej­sza po­ra dnia...Po­win­no is­tnieć słowo ok­reślające mik­rosko­pijną is­kierkę nadziei, którą człowiek boi się dos­trzec w lęku, że sa­mo spoj­rze­nie ją zga­si, jak przy próbie obej­rze­nia fo­tonu. Może tyl­ko cze­kać przy niej, pat­rzeć obok niej, pat­rzeć po­za nią, aż sta­nie się dość moc­na, by zais­tnieć realnie.