Wi­dując wciąż te sa­me cierpienia Przechadzając się błagań la­sem Przy­pomi­nam so­bie wzniesienia Gdzie pro­myk słońca do­cierał czasem 


wi­dując-wciąż-te ­me-cierpienia-przechadzając ę-błagań-­sem-przy­pomi­nam-so­bie-wzniesienia-gdzie-pro­myk-słońca-do­cierał
myslacawierszemwi­dującwciążte sa­mecierpieniaprzechadzając siębłagańla­semprzy­pomi­namso­biewzniesieniagdziepro­myksłońcado­cierałczasem wi­dując wciążwciąż te sa­mete sa­me cierpieniacierpienia przechadzając sięprzechadzając się błagańbłagań la­semla­sem przy­pomi­namprzy­pomi­nam so­bieso­bie wzniesieniawzniesienia gdziegdzie pro­mykpro­myk słońcasłońca do­cierałdo­cierał czasem wi­dując wciąż te sa­mewciąż te sa­me cierpieniate sa­me cierpienia przechadzając sięcierpienia przechadzając się błagańprzechadzając się błagań la­sembłagań la­sem przy­pomi­namla­sem przy­pomi­nam so­bieprzy­pomi­nam so­bie wzniesieniaso­bie wzniesienia gdziewzniesienia gdzie pro­mykgdzie pro­myk słońcapro­myk słońca do­cierałsłońca do­cierał czasem wi­dując wciąż te sa­me cierpieniawciąż te sa­me cierpienia przechadzając sięte sa­me cierpienia przechadzając się błagańcierpienia przechadzając się błagań la­semprzechadzając się błagań la­sem przy­pomi­nambłagań la­sem przy­pomi­nam so­biela­sem przy­pomi­nam so­bie wzniesieniaprzy­pomi­nam so­bie wzniesienia gdzieso­bie wzniesienia gdzie pro­mykwzniesienia gdzie pro­myk słońcagdzie pro­myk słońca do­cierałpro­myk słońca do­cierał czasem wi­dując wciąż te sa­me cierpienia przechadzając sięwciąż te sa­me cierpienia przechadzając się błagańte sa­me cierpienia przechadzając się błagań la­semcierpienia przechadzając się błagań la­sem przy­pomi­namprzechadzając się błagań la­sem przy­pomi­nam so­biebłagań la­sem przy­pomi­nam so­bie wzniesieniala­sem przy­pomi­nam so­bie wzniesienia gdzieprzy­pomi­nam so­bie wzniesienia gdzie pro­mykso­bie wzniesienia gdzie pro­myk słońcawzniesienia gdzie pro­myk słońca do­cierałgdzie pro­myk słońca do­cierał czasem 

I kiedy jest mi źle przy­pomi­nam so­bie Cię. Nasze chwi­le i dni spędzo­ne. Choć nie da­ne nam było stanąć twarzą w twarz przed sobą ja wciąż mam te roz­mo­wy sprzed kil­ku lat.Śpiew duszy cichy Słońca pro­myk nieśmiały Ob­ra­ca liśćmi Świe­czka przy łóżku, ciepły pro­myk w oku i noc bez mroku.Os­tatnie chwi­le, os­tatni pro­myk szczęścia - Nie ważne gdzie, lecz ważne z kim i dlaczego. Ma­my to jed­no życie, tak więc uczmy się z niego korzys­tać ra­zem z innymi.po­wiedz mi co ta­kiego w To­bie jest, że choć tak bar­dzo chciałabym Cię nie na­widzić, to za każdym ra­zem gdy spoj­rzę w Two­je oczy, przy­pomi­nam so­bie jed­nak jak bar­dzo cię kocham..