Większość ludzi myśli, że prob­lem niewol­nic­twa za­niknął. Otóż jest prze­ciw­nie. Niewol­ni­kiem tak nap­rawdę jest każdy z nas, niewol­nic­two jest po pros­tu bar­dziej ucywilizowane.


większość-ludzi-myśli-że prob­lem-niewol­nic­twa-za­niknął-otóż jest prze­ciw­nie-niewol­­kiem tak-nap­rawdę-jest każdy
qcheswiększośćludzimyśliże prob­lemniewol­nic­twaza­niknąłotóż jest prze­ciw­nieniewol­ni­kiem taknap­rawdęjest każdyz nasniewol­nic­twojest po pros­tubar­dziejucywilizowanewiększość ludziludzi myśliże prob­lem niewol­nic­twaniewol­nic­twa za­niknąłniewol­ni­kiem tak nap­rawdęnap­rawdę jest każdyjest każdy z nasniewol­nic­two jest po pros­tujest po pros­tu bar­dziejbar­dziej ucywilizowanewiększość ludzi myśliże prob­lem niewol­nic­twa za­niknąłniewol­ni­kiem tak nap­rawdę jest każdynap­rawdę jest każdy z nasniewol­nic­two jest po pros­tu bar­dziejjest po pros­tu bar­dziej ucywilizowane

Niewol­nic­two to by­cie zmuszo­nym do cze­goś. Brak pra­wa do wy­kona­nia włas­nej wo­li, ubezwłas­no­wol­nienie. Po­tocznie ro­zumiane Małżeństwo jest niewol­nic­twem, które­mu na­dano bar­dziej cy­wili­zowaną postać.Naj­trud­niej jest od­na­leźć wol­ność w cza­sie wol­ności, gdyż jej kon­tu­ry zaz­naczają się, nie wiado­mo gdzie, są gra­nice niewo­li, a gdzie jej ko­niec. Można stać się niewol­ni­kiem ko­lej­nych dni, nic o tym nie wiedząc, niewol­ni­kiem mo­dy, pieniądza, sty­lu życia, te­lewi­zora, ko­loro­wych pism.Małżeństwo jest je­dyną formą rzeczy­wis­te­go niewol­nic­twa uz­na­nego przez prawo.Os­ta­tecznie jes­teśmy tym, co myśli­my. Nasze emoc­je są niewol­ni­kami naszych myśli, a my jes­teśmy niewol­ni­kami naszych emocji.Pier­wszy raz Ci wykrzyczę mój ból który zbierałam w sercu ty­le lat który chro­niłam od ludzi rac­jo­nal­nie myślących który od­ku­piłam łza­mi każdej nocy w każdym śnie każde­go dnia Te­raz to wykrzyczę jeśli jeszcze nie zam­knąłeś ser­ca na mnie usłyszysz Ten je­den raz miłość dała mi wściekłość i palący ból roz­dziera powłokę człowieka staję przed Tobą sku­lonym potworem niewol­ni­kiem mych marzeń niewol­ni­kiem przeszłości...