Wiatr szu­mi cicho opa­da zasłona nocy jej szept zanika 


wiatr-szu­mi-cicho-opa­da-zasłona-nocy-jej-szept-zanika 
schattenwiatrszu­micichoopa­dazasłonanocyjejszeptzanika wiatr szu­miszu­mi cichocicho opa­daopa­da zasłonazasłona nocynocy jejjej szeptszept zanika wiatr szu­mi cichoszu­mi cicho opa­dacicho opa­da zasłonaopa­da zasłona nocyzasłona nocy jejnocy jej szeptjej szept zanika wiatr szu­mi cicho opa­daszu­mi cicho opa­da zasłonacicho opa­da zasłona nocyopa­da zasłona nocy jejzasłona nocy jej szeptnocy jej szept zanika wiatr szu­mi cicho opa­da zasłonaszu­mi cicho opa­da zasłona nocycicho opa­da zasłona nocy jejopa­da zasłona nocy jej szeptzasłona nocy jej szept zanika 

W wer­salce wier­ci się wiatr Wy­puszcza­ny wraz z kurzem I ru­mem z bu­tel­ki jak dżin Wras­ta w opa­ry niechlujstwa Wy­miatam go Zmiataj no, zmiataj! Przez tyl­ne drzwi na podwórze Hu­laj dusza! Usiądę w bu­janym fotelu Z bo­ku werandy I poobserwuję ----------------- To już nie mo­je lata By szu­kać wiat­ru w polu W dźwięku szu­mu mój głos kruszeje. Jak­by wiatr się zer­wał i wieje, Dmucha i świszcze przez mo­je żeb­ra, Szu­kając tyl­ko ciepłego ser­ca. Jest zim­ny? Wiatr ciepło niesie. W moim ser­cu, z kwiatów wian­ki ple­cie. I wnet je za­biera, niesie do końca, Składa je w To­bie, wewnątrz me­go słońca.Łzy lu­bią płynąć cicho po krawędzi nocy.Gu­bię pióra. Śla­dem ich nie zapisanym trud­no podążać. Nadążasz...? Zos­ta­wiam furtkę. Klucz w sta­rym zam­ku, który już przekręcałeś. Widziałeś? Wszys­tkie troski wyrzu­ciłam bar­dzo daw­no, I łez wys­chło już tyle... Nie zauważyłeś? Słyszysz? Ten szept co os­tatnią prośbą roz­brzmiewa w uszach? Nie słuchasz? Nie słuchasz. Nie widzisz. Nie szu­kasz. Nie pragniesz. Ze­gar cicho tyka... Zanikasz...Bar­dzo cicho prze­mawia Bóg w naszej pier­si, bar­dzo cicho, bar­dzo wy­raźnie wska­zuje, cze­go trze­ba szu­kać, a cze­go unikać.Szu­kała miłości u sa­mych bram piekła, sa­mego Belze­buba wi­zytą urzekła! Tu miłości nie znaj­dziesz - tak jej wytłumaczył :szu­kaj jej na górze, co­kol­wiek to znaczy ?Po­noć jest aniel­ska, bo do­daje skrzy­deł - Kiedy tu pow­ro­cisz - będziesz szu­kać wi­deł! !!