Widzi­cie. Nie stwarzam no­wych myśli. Używam cudzych myśli i układam je na no­wo. Ale Sa­ra, ona wy­myśla two­ry, których nig­dy przed­tem nie było.


widzi­cie-nie stwarzam-no­wych-myśli-używam cudzych-myśli-i układam- na no­wo-ale sa­ra-ona-wy­myś-two­ry-których-nig­dy
linus benedict torvaldswidzi­cienie stwarzamno­wychmyśliużywam cudzychmyślii układamje na no­woale sa­raonawy­myślatwo­ryktórychnig­dyprzed­temnie byłonie stwarzam no­wychno­wych myśliużywam cudzych myślimyśli i układami układam je na no­woona wy­myślawy­myśla two­ryktórych nig­dynig­dy przed­temprzed­tem nie byłonie stwarzam no­wych myśliużywam cudzych myśli i układammyśli i układam je na no­woona wy­myśla two­ryktórych nig­dy przed­temnig­dy przed­tem nie byłoużywam cudzych myśli i układam je na no­woktórych nig­dy przed­tem nie było

na­zywała się róża i ją pokochałeś, roz­kwitła w twej duszy, złudze­nia rozwiałeś. Jes­tem oma­mem i zwykłym wspomnieniem. Naj­większym koszma­rem i przywidzeniem. A ona rośnie i łodygą ser­ce okala, kol­ce się chłoną, Róża cię oddala. Prze­mijasz, jak kwiat, który suszą usycha, gi­niesz jak róża gdy już nie oddycha. Róża jest ideałem da­nym przed ciebie ona zna cię le­piej niż samą siebie jest myślą ale nie swoją tyl­ko twoim rozumem różą twoją kol­cem i łodygą kwiatem czerwonokrwistym zabójcą twych myśli Myśli zdradzają na­job­rzyd­li­wiej. Myśli mają nad na­mi władzę. Myśli kradną nasze naj­skryt­sze zakątki umysłu. Myśli tworzą to, co chcieli­byśmy zro­bić, ale nie wypada.Jak to jest, że ludzie będący ze sobą od 20 lat, mający dwójkę dzieci roz­wodzą się, mówiąc, że nig­dy nic ich nie łączyło, przez długą chwi­le by­li dla siebie naj­ważniej­si, ale zmieniają zda­nie, nie uk­ry­wam, że jes­tem zwo­len­ni­kiem roz­wodów małżeństw, w których wy­gasło uczu­cie, ale po co kłamać mówiąc, że by­li nie­szczęśli­wi, sko­ro in­ni wiedzą jak było na prawdę? Niech chłop­cy zro­zumieją, że czys­tość jest rzeczą męską. Daj­cie im pełnię zdro­wych zajęć, a w ten sposób naj­le­piej po­możecie im poz­być się brud­nych myśli i niewłaści­wych nawyków.Spoj­rzałam jej w oczy a ona zgwałciła mnie swoim spojrzeniem. W jed­nej chwili owładnęło mną sek­sual­ne podniecenie. Nig­dy nie ubolewałam nad tym, że jes­tem lesbą. Wi­dać było po niej, że ona też nie, na pewno.To, co się pospolicie nazywa intelektualizmem, powinno się raczej nazywać szablonem. U nas ludzie myślą, że każdy, który myśli, tym samym już dobrze myśli.