Wie­dza sa­ma w so­bie ni­kogo nie może skrzyw­dzić. Sza­leństwo już tak.


wie­dza-­-w so­bie-­kogo-nie może-skrzyw­dzić-sza­ństwo już-tak
maja lidia kossakowskawie­dzasa­maw so­bieni­kogonie możeskrzyw­dzićsza­leństwo jużtakwie­dza sa­masa­ma w so­biew so­bie ni­kogoni­kogo nie możenie może skrzyw­dzićsza­leństwo już takwie­dza sa­ma w so­biesa­ma w so­bie ni­kogow so­bie ni­kogo nie możeni­kogo nie może skrzyw­dzićwie­dza sa­ma w so­bie ni­kogosa­ma w so­bie ni­kogo nie możew so­bie ni­kogo nie może skrzyw­dzićwie­dza sa­ma w so­bie ni­kogo nie możesa­ma w so­bie ni­kogo nie może skrzyw­dzić

Ko­niec miłości nie da­je o so­bie za­pom­nieć. Na­wie­dza sna­mi. Na­wie­dza ciszą. Na­wie­dza­ni przez upiory, sta­jemy się jak one. Życie dopływa. Słab­nie tętno. Nic cię nie rusza. Niektórzy to ap­ro­bują i twier­dzą, że to leczy. To wca­le nie leczy. Mar­twe ciało nie czu­je bólu.Boję się tej przyjemności Te­go że pos­tra­dam zmysły bo to będzie sza­leństwo Te różni się od te­go codziennego To ta­kie sza­leństwo Od Święta Sie­działa na łóżku i jeszcze raz Przy­po­mi­nała so­bie je­go obietnice Miał jej nie skrzyw­dzić i nie zra­nić... Spra­wić, by nig­dy nie cierpiała Lecz złamał tą obiet­ni­ce, Za­led­wie tydzień temu... I nag­le uświado­miła so­bie dzień, w którym złożył jej tą obietnice... Uśmie­chnęła się lek­ko, po czym zaśmiała His­te­rycznym śmiechem. -Pri­ma Ap­ri­lis-Po­wie­działa do siebie-Uważaj, bo się po­my­lisz...-Do­dała po chwili -To był nap­rawdę ok­rut­ny żart Pat­rick-Szepnęła do pus­te­go pokoju A po jej po­liczku zno­wu spłynęła łza Jakże dziw­ne właści­wości ma w so­bie wie­dza! Wcze­pia się w umysł, kiedy już raz go pochwy­ciła, tak jak upar­te po­ros­ty cze­piają się skały.Po­gubiłam się w To­bie. I już nie wiem, czy to wte­dy tak się uwzięłam, tak narzekałam... Może miałeś rację, wciąż mi było źle, nie dało się mi do­godzić. A może to te­raz tak Cię ideali­zuję, pa­miętam tyl­ko dob­re rzeczy, Bo Ciebie już tu nie ma... I już nie wiem nap­rawdę, czy tęsknie za Tobą Czy po pros­tu za tym, co mieliśmy ...Wiesz jak bar­dzo trze­ba ko­goś skrzyw­dzić, aby nig­dy nie za­pom­niał wyrządzo­nej krzyw­dy? Ja wiem...