Wielu chce za­pisać się na kar­tach his­to­rii, niewielu jed­nak uda­je się to zro­bić na jej dob­rych stronach.


wielu-chce-za­pisać ę-na kar­tach-his­to­rii-niewielu-jed­nak-uda­ ę-to zro­bić-na jej-dob­rych-stronach
logoswieluchceza­pisać sięna kar­tachhis­to­riiniewielujed­nakuda­je sięto zro­bićna jejdob­rychstronachwielu chcechce za­pisać sięza­pisać się na kar­tachna kar­tach his­to­riiniewielu jed­nakjed­nak uda­je sięuda­je się to zro­bićto zro­bić na jejna jej dob­rychdob­rych stronachwielu chce za­pisać sięchce za­pisać się na kar­tachza­pisać się na kar­tach his­to­riiniewielu jed­nak uda­je sięjed­nak uda­je się to zro­bićuda­je się to zro­bić na jejto zro­bić na jej dob­rychna jej dob­rych stronachwielu chce za­pisać się na kar­tachchce za­pisać się na kar­tach his­to­riiniewielu jed­nak uda­je się to zro­bićjed­nak uda­je się to zro­bić na jejuda­je się to zro­bić na jej dob­rychto zro­bić na jej dob­rych stronachwielu chce za­pisać się na kar­tach his­to­riiniewielu jed­nak uda­je się to zro­bić na jejjed­nak uda­je się to zro­bić na jej dob­rychuda­je się to zro­bić na jej dob­rych stronach

Za­pisać się w his­to­rii kar­tach zaszczyt nieopisany, za­leży tyl­ko czy ja­ko szlachet­ni ludzie, czy ja­ko bałwa­ny ..Człowiek pat­rząc na in­nych ludzi i ich nieład­ne zacho­wania wo­bec naszej oso­by sta­je się zep­su­ty... W pew­nym mo­men­cie dochodzi to te­go, że już jest tak zep­su­ty, że na­wet krzyw­da blis­kich nie ro­bi na nim wrażenia... Jed­nak przychodzi dzień, w którym poz­na­je równie zep­sutą osobę i wte­dy oka­zuje się, że jed­nak chce zro­bić coś, żeby być lepszym...Kto nie wycho­wał się na dob­rej so­fie, ten nig­dy nie zro­zumie, czym ona jest. To tak jak z wycho­waniem na dob­rych książkach czy mu­zyce. Jed­na dob­ra so­fa rodzi następną dob­ra sofę, a zła so­fa - ko­lej­na złą.Kiedyś żeby z kimś zer­wać, trze­ba było się ja­koś wy­silić... Spot­kać się w czte­ry oczy, na­pisać list... Dziś można to zro­bić pra­wie ano­nimo­wo, wy­syłając jed­ne­go głupiego SMS'a.Sza­leństwo opętało jej dob­re ser­ce... Brud psycho­zy ok­rył jej po­wieki .... Ona wciąż się uśmie­cha, wciąż uda­je bo wy i tak nie zro­zumiecie ....Po­niewierają się w mo­jej glowie Po­roz­rzu­cane łzy i sta­re wiersze Słowa których nig­dy nie powiesz I po­całun­ki nieśmiałe, pierwsze Gu­bią się w tym bałaganie Luźne kar­tki ka­len­darzy Taśmy wspom­nień poplątane Kurzą się gdzieś obok marzeń Cza­sem chciałabym posprzątać Bo wa­riuję w tym chaosie Ciągle jed­nak w coś się plątam Więc porządki zro­bię potem