Wierzę, że Pan jed­nak mnie nie opuści Jak by miał z rąk taką zdo­bycz wy­puścić Pan - ale który?, py­tasz się zdzi­wiony Otóż ten je­den z od­po­wied­niej stro­ny  


wierzę-że pan-jed­nak-mnie-nie opuś-jak-by miał-z rąk-taką-zdo­bycz-wy­puść-pan- ale-który-py­tasz ę-zdzi­wiony-otóż-ten-­den
kazik staszewskiwierzęże panjed­nakmnienie opuścijakby miałz rąktakązdo­byczwy­puścićpan alektórypy­tasz sięzdzi­wionyotóżtenje­denz od­po­wied­niejstro­ny że pan jed­nakjed­nak mniemnie nie opuścinie opuści jakjak by miałby miał z rąkz rąk takątaką zdo­byczzdo­bycz wy­puścićwy­puścić pan ale którypy­tasz się zdzi­wionyzdzi­wiony otóżotóż tenten je­denje­den z od­po­wied­niejz od­po­wied­niej stro­nystro­ny  że pan jed­nak mniejed­nak mnie nie opuścimnie nie opuści jaknie opuści jak by miałjak by miał z rąkby miał z rąk takąz rąk taką zdo­bycztaką zdo­bycz wy­puścićzdo­bycz wy­puścić panpy­tasz się zdzi­wiony otóżzdzi­wiony otóż tenotóż ten je­denten je­den z od­po­wied­niejje­den z od­po­wied­niej stro­nyz od­po­wied­niej stro­ny  

- Ma Pan na nad­ciśnienie, to nic wiel­kiego, ale prze­piszę leki - Le­ki mi niepot­rzeb­ne, wys­tar­cza ko­bieta. Ro­zumie Pan, od­po­wied­ni par­tner pot­ra­fi ob­niżyć ciśnienie sku­teczniej niż ja­kiekol­wiek leki - Pod­wyższyć również, więc na wszel­ki wy­padek tu ma Pan receptę Mo­je wie­czo­ry są pus­te w pełnym do­mu, za­gościła pa­ni ob­cość i pa­ni obojętność Gdzie się podział pan szacunek? Pa­ni prag­nienie i pan­na z Tobą wszystko?? Czas zadziałał na niekorzyść, naszą niekorzyść Owoc nie pielęgno­wany umiera tak jak my ra­zem a jed­nak osob­no umiera­my obok siebie...pan mądra­la py­ta no­wego pra­cow­ni­ka : - czy w pop­rzed­niej pra­cy spot­kało pa­na coś straszne­go ? - nie, a dlacze­go pan py­ta ? - bo zauważyłem, że pan się strasznie pra­cy boi ...W smut­ku za­pomi­namy często co dob­re­go spot­kało nas wcześniej. Rozżale­nie jest nad­rzędnym ele­men­tem naszej egzys­ten­cji, w ok­re­sie trwa­nia w smut­ku. Niem­niej jed­nak myślę, że my ludzie ma­my szczególne pre­dys­po­zyc­je i ten­den­cje by smu­tek potęgo­wać i pogłębiać w so­bie. Użala­my się nad sobą, inaczej nie mogę te­go naz­wać. Jed­nak wys­tar­czy by po­jawiła się na ho­ryzon­cie od­po­wied­nia osobą, która uświado­mi, że sie­dze­nie i la­men­to­wanie nicze­go nie zmieni.pan (P) pil­nu­je pa­nie (PN) przy wy­kony­waniu pracy (PN) długo może Pan tak nad na­mi stać? (P) no ty­le ile będzie trzeba (PN) a jak będziemy ro­bić do 15? (P) to będę stał i was pilnował (PN) a jak zechce­my ro­bić do 16? (P) to zos­tanę dłużej w pracy (PN po chwi­li na­mysłu) wie Pan co... Pan to by się na ch..a na­dawał z życia wzięte Stłucz pan ter­mo­metr, a nie będzie miał pan gorączki!